Znalazłam kamień

Znalazłam najpiękniejszy kamień jaki widziałam w życiu

Biegłam do domu żeby się nim pochwalić

Powiedzieć jak bardzo jest mój

 

Ale przyjaciel najlepszy podstawił mi nogę i strzelił

Krzyknął w powietrze nie wiedziałam że nie jest odporna na pociski

Zabrał kamień

Znowu zadziałał księżyc Saturna

 

Wstałam i słyszę

Patrz jaki piękny kamień znalazłam leżał tu na ziemi

Mogę się nim z tobą podzielić jeśli chcesz

 

Ja nie umiem krzyczeć ale krzyknęłam że tak się nie robi

Bo tak się przecież nie robi przyjaciółce

Bo komu jak komu cholera

A ten ktoś nie wiedział jak się nie robi

 

I kamień mówił nie płacz kochanie jesteś dla mnie ważna

I coś bełkotał jeszcze

Sama nie wiem

 

Właściwie nie wiem co było dalej

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (22)

  • Tina12 28.06.2016

    No brak słów, znowu muszę dać 5.

  • O-Ren Ishii 28.06.2016

    Dziękuję.

  • Pan Buczybór 28.06.2016

    Ode mnie 5.Bym coś napisał,ale nie wiem co powiedzieć.

  • O-Ren Ishii 28.06.2016

    Ach, nie szkodzi. Dziękuję :)

  • alfonsyna 28.06.2016

    Te Twoje wiersze się zawsze tak ładnie między sobą przeplatają - widać to, jak się już więcej ich przeczyta, niby nic, ale jednak te "nici" między nimi zawsze gdzieś są. Ten kamień tak naprawdę może być symbolem wszystkiego, czego kiedykolwiek w życiu szukaliśmy, a jak już znaleźliśmy to nie mogliśmy uwierzyć w swoje szczęście tylko po to, by ktoś lub coś nagle nam to szczęście odebrało. Cudne. 5. :)

  • O-Ren Ishii 28.06.2016

    Kiedy pani od elementów dziennikarstwa czytała moje wiersze, powiedziała to samo. O pajęczynie, i że każdy wiersz to jedna niteczka tej pajęczyny. Może tak jest.
    Dziękuję bardzo za wyczerpujący komentarz, jeden z wielu. :)

  • Lotta 28.06.2016

    Mimo że sięgasz czasami granic absurdu, to Twoje wiersze są bardzo życiowe. Takie oderwanie się od życia i spojrzenie na nie z innej, raczej depresyjnej perspektywy. 5 ❤

  • O-Ren Ishii 28.06.2016

    Granice absurdu? Ohoho! Dziękuję, Lotta ❤

  • Ktokolwiek 28.06.2016

    Podobało mi się, choć zawsze z pewną trudnością komentuję i oceniam wiersze białe, a ten dodatkowo nie posiada znaków interpunkcyjnych :) ale pojawienie się zdradliwego przyjaciela, który odbiera nam coś cennego wydaje mi się bardzo życiowe, takie prawdziwe. Zostawiam 5 :)

  • O-Ren Ishii 28.06.2016

    Bardzo Ci dziękuję :)

  • O-Ren Ishii 28.06.2016

    Dzięki za anonimowe piątki, wstydziochy.

  • Angela 29.06.2016

    Nie bardzo wiem jak skomentować ten wiersz, mogę tylko dać znać, że bardzo mi się podobał : ) 5

  • O-Ren Ishii 30.06.2016

    Wielkie dzięki :)

  • Ritha 30.06.2016

    Patrz! Przeoczyłam ten wiersz! A taki ładny :) Na 5 w sam raz. Ps. Nie wiem czemu, ale kocham te wątki z księżycem Saturna xD Pomimo, że ich nie czaje xDDD

  • O-Ren Ishii 30.06.2016

    No, księżyc Saturna wytłumaczyłam Ci na fb to już nie wiem co tu pisac xD dziękuję!

  • Ritha 30.06.2016

    O-Ren Ishii dzięki, czuję się uświadomiona:D

  • Pu$$yde$troyer69 30.06.2016

    Zajekurwabiście! Polecam i pozdrawiam!

  • O-Ren Ishii 04.07.2016

    Dzieki :D

  • KarolaKorman 01.07.2016

    Niedobry taki przyjaciel, który odbiera nam cenną rzecz :( I pięć ode mnie :)

  • O-Ren Ishii 04.07.2016

    No niedobry... Dziekuje ;)

  • Rasia 03.07.2016

    Ciekawy tekst i w sensie dosłownym i metaforycznym - kamyczek jako coś drogocennego i kamień jako stan czyjegoś ducha; surowy i bezlitosny. Fajnie wyszło, zostawiam 5 :)

  • O-Ren Ishii 04.07.2016

    Dziekuje bardzo :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania