Znalazłam kamień
Znalazłam najpiękniejszy kamień jaki widziałam w życiu
Biegłam do domu żeby się nim pochwalić
Powiedzieć jak bardzo jest mój
Ale przyjaciel najlepszy podstawił mi nogę i strzelił
Krzyknął w powietrze nie wiedziałam że nie jest odporna na pociski
Zabrał kamień
Znowu zadziałał księżyc Saturna
Wstałam i słyszę
Patrz jaki piękny kamień znalazłam leżał tu na ziemi
Mogę się nim z tobą podzielić jeśli chcesz
Ja nie umiem krzyczeć ale krzyknęłam że tak się nie robi
Bo tak się przecież nie robi przyjaciółce
Bo komu jak komu cholera
A ten ktoś nie wiedział jak się nie robi
I kamień mówił nie płacz kochanie jesteś dla mnie ważna
I coś bełkotał jeszcze
Sama nie wiem
Właściwie nie wiem co było dalej
Komentarze (22)
No brak słów, znowu muszę dać 5.
Dziękuję.
Ode mnie 5.Bym coś napisał,ale nie wiem co powiedzieć.
Ach, nie szkodzi. Dziękuję :)
Te Twoje wiersze się zawsze tak ładnie między sobą przeplatają - widać to, jak się już więcej ich przeczyta, niby nic, ale jednak te "nici" między nimi zawsze gdzieś są. Ten kamień tak naprawdę może być symbolem wszystkiego, czego kiedykolwiek w życiu szukaliśmy, a jak już znaleźliśmy to nie mogliśmy uwierzyć w swoje szczęście tylko po to, by ktoś lub coś nagle nam to szczęście odebrało. Cudne. 5. :)
Kiedy pani od elementów dziennikarstwa czytała moje wiersze, powiedziała to samo. O pajęczynie, i że każdy wiersz to jedna niteczka tej pajęczyny. Może tak jest.
Dziękuję bardzo za wyczerpujący komentarz, jeden z wielu. :)
Mimo że sięgasz czasami granic absurdu, to Twoje wiersze są bardzo życiowe. Takie oderwanie się od życia i spojrzenie na nie z innej, raczej depresyjnej perspektywy. 5 ❤
Granice absurdu? Ohoho! Dziękuję, Lotta ❤
Podobało mi się, choć zawsze z pewną trudnością komentuję i oceniam wiersze białe, a ten dodatkowo nie posiada znaków interpunkcyjnych :) ale pojawienie się zdradliwego przyjaciela, który odbiera nam coś cennego wydaje mi się bardzo życiowe, takie prawdziwe. Zostawiam 5 :)
Bardzo Ci dziękuję :)
Dzięki za anonimowe piątki, wstydziochy.
Nie bardzo wiem jak skomentować ten wiersz, mogę tylko dać znać, że bardzo mi się podobał : ) 5
Wielkie dzięki :)
Patrz! Przeoczyłam ten wiersz! A taki ładny :) Na 5 w sam raz. Ps. Nie wiem czemu, ale kocham te wątki z księżycem Saturna xD Pomimo, że ich nie czaje xDDD
No, księżyc Saturna wytłumaczyłam Ci na fb to już nie wiem co tu pisac xD dziękuję!
O-Ren Ishii dzięki, czuję się uświadomiona:D
Zajekurwabiście! Polecam i pozdrawiam!
Dzieki :D
Niedobry taki przyjaciel, który odbiera nam cenną rzecz :( I pięć ode mnie :)
No niedobry... Dziekuje ;)
Ciekawy tekst i w sensie dosłownym i metaforycznym - kamyczek jako coś drogocennego i kamień jako stan czyjegoś ducha; surowy i bezlitosny. Fajnie wyszło, zostawiam 5 :)
Dziekuje bardzo :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania