Poprzednie częściżycie jak jesień

życie nie rozpieszcza

miota ciałem czas ze strachem

nie potrafię przestać się bać

oczy wytrzeszczam przez okno

jak pozbierać się z kawałków puzzli

nie potrafię odszukać miejsc odległych

w głębi psychozy gdzieś na dnie

wyprostowane dłonie drżące

lęk nie pozwala opuścić pokoju

normalnie rozmawiać

w ciszy skryty większy niepokój

zaniedbany dotykam chłodnej ściany

dość przegranej z jednej strony

kiedy ogarnie duszę radość

powiem jak bardzo was kocham

by nie odejść tam gdzie jedynie kwiatki

płonie ogień nad było sobie życie

bez zbędnych słów i życzeń

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria 2 godz. temu

    Smutne 😪

  • ireneo

    na szczęście nieuchronny koniec przynosi zapomnienie i ukojenie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania