Poprzednie częściŻycie po Wielkim Wybuchu (1)

Życie po Wielkim Wybuchu (2)

Mimo iż początkowo ucieszył się na widok jaskini to odruchowo rozejrzał się po polanie by zweryfikować czy nikt go nie obserwuje. Jaskinia sprawiała wrażenie jakby tylko czekała, żeby dać mu schronienie. Na tej samej zasadzie działało wiele pułapek na zwierzęta, jakie napotkał podczas pracy w lesie. Sam też wielokrotnie uciekał się do podobnych forteli polując na dziki czy zające.

– Ale kto miałby na mnie polować – analizował w głowie, rozglądając się po wysokich trawach porastających wschodni skraj polany – jestem jedynym człowiekiem… – chciał zakończyć, że na świecie ale szybko pozbył się tej myśli – w okolicy.

Jakby na potwierdzenie jego tezy słońce znów wyłoniło się z za chmur sprawiając, że zarówno polanka jak i jaskinia nabrały bardziej przyjaznego wyglądu. Nieprzyjemne myśli opuściły go gdy tylko poczuł pierwsze ciepłe promienie Un’or na swojej prawie czterdziestoletniej twarzy. Zachęcony przez Duże Słońce, śmiałym krokiem ruszył w kierunku brzózek zasłaniających wejście. Zanim jednak zagłębił się w plątaninę drobnych gałązek zdjął wypchany po brzegi plecak, w którym miał spakowane całe swoje dotychczasowe życie. Oparł go o najbliższą brzozę, pod którą jak się okazało, rosła liczna rodzina borowików. Cenne znalezisko dla kogoś, kto od dwóch tygodni żywił się wyłącznie jabłkami i szczawiem.

Przepocona koszula lepiła mu się do obolałych pleców. Jako drwal zdążył przywyknąć do noszenia ciężarów jednak nieregularny kształt przedmiotów w plecaku i fakt, że codziennie dźwigał go od bladego świtu do zmroku zaczęły dawać się we znaki. Odkładając zbieranie grzybów na później z ulgą wyprostował plecy i wykonał kilka rozluźniających ruchów barkami. Mokra koszula nieprzyjemnie przesunęła się po skórze, a rany i otarcia podrażnione potem zapiekły boleśnie.

Krzywiąc się wyciągnął z plecaka siekierę a w drugą rękę chwycił dębowy kij, który od dnia wymarszu z wioski – a raczej tego co po niej zostało – służył mu za laskę. Zaostrzony z jednej strony pełnił też funkcje bojowe, a raczej pełniłby gdyby było się przed czym bronić.

Raz jeszcze zerknął w stronę polany zanim zniknęła, przesłonięta brzozowymi listkami.

Gdy tylko stanął w wejściu do jaskini jego ciałem wstrząsnął dreszcz. Miał wrażenie, że między polaną a jaskinią panuje różnica temperatur porównywalna do tej jaka dzieli wschodnią i zachodnią część krainy. A raczej dzieliła. Po Wielkim Wybuchu wszystko się zmieniło. Pogoda jakby złagodniała, a z czterech Małych Słońc zostało tylko jedno – Un’ar Czerwone niosące ciepłą i jasną aurę.

Pierwsze co przyszło mu do głowy gdy tylko trochę oswoił się z chłodem był wniosek, że bez źródła światła nie zobaczy nawet czubka swojego nosa. Na szczęście w kieszeni lnianych spodni spoczywało krzesiwo a na próg jaskini wiatr przywiał całkiem sporo trawy i drobnych patyków i już po dłuższej chwili wesołe płonienie ogniska oświetlały surowe ściany groty. A było co oświetlać…

– A niech mnie… – Wyszeptał a z jego ust wydobyły się kłęby pary.

Wnętrze pieczary mogło pomieścić nawet kilkadziesiąt osób, może więcej bo płomienie nie były w stanie oświetlić jaskini w całości.

Przed dalszą eksploracją powstrzymał go jednak głód i zmęczenie, oraz odgłosy z zewnątrz oznajmiające, że za moment przyjdzie burza. Jeśli chciał ją przeczekać w cieple to musiał w pierwszej kolejności nazbierać drewna zanim deszcz zaleje wszystko w okolicy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Joanna Gebler ponad rok temu
    Świetny tekst :)
  • krajew34 ponad rok temu
    Mimo iż początkowo ucieszył się na widok jaskini to odruchowo rozejrzał się po polanie by zweryfikować czy nikt go nie obserwuje. Jaskinia sprawiała wrażenie jakby tylko czekała, żeby dać mu schronienie. - jaskinia, jaskinia. Powtórzenie.
    Poczytaj także o dialogu, kiedy wielka litera, a kiedy mała w narracji. np. powiedział, wyszeptał itd z małej. Nie będę tłumaczył, bo mogę popełnić gafę. :) Całość ok, choć rzucają się w oczy zbyt długie zdania i brak paru przecinków.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania