16NStyl - Dwa (kto kryje się za dębem?)
w temacie: bajka o...
A było to, tak! Dawno, dawno temu, w zachodniej części cmentarza, leżały obok siebie dwa głazy.
Jeden marmurowy, lśniący bez skazy. Wyryte złote litery mówiły o jego wielkości. Drugi zwykły, szary kamień. Porośnięty mchem i pęknięty wpół ze starości, zapomniany w ciszy.
Marmurowy kamień pysznił się i kładł lśnienie dookoła.
– Spójrz na mnie – mówił dumnie. – Jestem pięknym symbolem pamięci. A ty? Ty jesteś tylko bezużytecznym ostańcem.
Szary milczał jak głaz. Nie było mu smutno, wiedział, że każdy na tym świecie ma swoje miejsce i czas.
Nadeszła mroźna, listopadowa noc. Potężny wicher przyniósł ze sobą lodowaty deszcz z zamiecią. Podmuchy zrzucały z marmuru znicze i łamały łodygi chryzantem. Choć piękny, był tak zimny, że woda natychmiast na nim zamarzała. Wiatr smagał go bez litości.
A pod szarym, starym kamieniem schroniła się mała myszka. Po chwili w jego mchowej szczelinie schował się zziębnięty motyl. A za nim jeż. Szara bryła dzięki swojej chropowatej powierzchni i mchowi, zatrzymała resztki ciepła i osłoniła stworzenia przed śmiercionośnym mrozem.
Gdy nad ranem wicher ucichł. Marmur już nie taki dumny, stał pokryty grubą warstwą lodu, a jego złote litery zmatowiały. Za to, zza szarego kamienia wyskoczyła myszka, a motyl bezpiecznie zasnął głębiej w rozpadlinie. A jeż schował się pod liście dębiny.
Stary dąb, który rósł nad nimi i widział wszystko i słyszał i opowiedział. Zaszeleścił cicho:
– Prawdziwa wartość nie tkwi w tym, jak błyszczysz na zewnątrz, ale w tym, ile ciepła i dobra potrafisz dać innym, kiedy wokół chłód.
Komentarze (1)
Na dzisiejszy dzień. Super O!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania