Pokaż listęUkryj listę

8NStyl - Cykl "Razy" (kto tak zaszalał?)

w tematach: Cwana bestia. Brunet wieczorową porą. Mogę wstać, czy będzie mnie Pan bił?. Motanki. Laleczka voodoo. Ostatni świadek koronny głupoty. Tak sobie idę i nie wiem. Gdzie są te wszystkie jamniki?. Domaluj czarną źrenicę w lewym oku Darumy. Wiosna zawsze wchodzi bez pukania.

 

"Jejunum"

Nie raz bestii cwanej z okolic Gdyni

a znowu i znowu, ciągle - się myli

 

miłość własna, której nie miała

z kurwą, więc brała, brała i brała -

sprytnie wchłaniała. Lżej się żyje czczymi.

 

"Bezpardonowo"

Raz pewien brunet porą wieczorową

zgubił się w "bez", więc bez "bez" - pardonowo -

z ogródkami, trzymankami,

też ładami i składami

uczyni noc bez "bez" bliską, wartościową.

 

"Sztywniutko"

Raz pewna śmietanka była mocno zbita -

za swą towarzyskość i by z kimś być kwita.

Na sztywniutko.

Mocno? Krótko.

ot taka patofrenopedagogika.

 

"Żadanica"

Raz pewna Intencja z duszy słowańskiej

w wiersz się zamotała, by nie być bynajmniej.

W słowa bez wyrazu,

żadanicę raju -

by się pospełniała z żadności niekształtnej.

 

"Głupotka"

Raz pewna Głupotka z Wszędzie

pomyślała "co to będzie?"

gówno.

złudno.

Świadek w koronie: "nie wierzę"...

 

"Ktoś coś"

Raz każdy jamnik z Nikł

(nie wiedział go ktoś? nikt?)

wziął i mi znikł...

bez niego jam nikt.

Może mi tylko się śnił.

 

"Daruma"

Raz brodacz pewien na szczęście zawzięty

z Japonii, bez ręki, źrenicy i pięty

dał mi co nieco,

oczy mi świecą...

I oczy mu świecą - mój cel osiągnięty.

 

"Fe... tysz?"

Raz wlazła z buta Wiosna w Zimę -

niekulturalnie, na chama, chciwie.

To gwałt, gwałt! O rety!

Sodoma! Elgiebety!

A ze mną coś nie tak... rozkosznie i milej.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania