Poprzednie części: Bajka o wielkanocnym zajączku
Bajka o niewinnej i kaletniku
Zaszła niewinna do kaletnika:
– Dziurki podobno pan umie cykać,
i jak już dziurkę pan wreszcie zrobi,
to jeszcze w środku pięknie obrobi.
Starsze mi mówiom – to sprawa prosta,
lecz żem smarkula. Chcem być dorosła!
– Ktoś źle mnie wskazał – on rzecze na to –
w życiu mym jesień, minęło lato.
Dziurki ja robię już tylko w paskach,
tobie młodzieniec niech dziurkę trzaska.
Lecz wybierz mądrze, dzieweczko miła,
byś dorosłości nie przetrwoniła.
Komentarze (4)
Zdzisław B.↔No tak. Coś za utratę czegoś:)↔Jak to w życiu. Ponadto nie każda dziurka, wiosnę czyni.
Pozdrawiam?:)
Nie każda dziurka wiosnę czyni, ale na pewno otwiera nowy rozdział w życiu... no i pomaga przewietrzyć ;)
Również pozdrawiam :)
fajne
To i fajnie ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania