Poprzednie częściBlutek

Blutek i księżniczka

Za cienistymi lasami i pięcioma rzekami,

Daleko, w zimno-kamiennym zamku.

W wysokiej wieży, nieodwiedzanej wiekami.

Bez okien, nadziei i krużganku,

 

Więdła księżniczka o fiołkowych oczach.

Zachwycająco piękna, jak herbaciana róża.

Uwięziona w tysiącu chwil i obliczach.

Raz promienna. Raz cicha. Raz jak burza.

 

Właśnie wtedy, w przypływie kruchej wiary,

Śpiewała pieśń mocniejszą niż mury i kraty,

A głos jej pędził przez lasy, rzeki, szuwary.

Aż w końcu dotarł do blutkowej chaty.

 

O rety! – krzyknął Blutek dusząc w sobie trwogę.

Bez namysłu chwycił kalosz, płaszcz, dwa pierniki.

I chwili nie tracąc, za głosem ruszył w daleką drogę.

Zostawiając miodowe ślady i fiołkowe kwietniki.

 

Szedł nocą – przez szerokie pola i wąskie trakty,

Za pieśnią – przez drogi pokryte omszałym kamieniem.

Szedł dniem – przez zarośla, zboża i leśne dukty,

Za pieśnią – w mgle chronił się przed swoim cieniem.

 

Już widzę zamkowe bramy! – zawołał z radości.

Wtem obraz znika, czas zwalnia i czar gaśnie…

Blutek wraca do swojej rzeczywistości.

Do chatki. Do fotelika, w którym czytał baśnie.

Następne częściBlutek i Jan Ślimak Blutek i Zefir

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Blutek wrócił!!

    Bo każdy ma w sobie coś z bohatera, a każdy zwykły człowiek chcę się poczuć czasem niezwykle 😏👌

    Witam po długim czasie 🫡
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dziękuję :) To dla mnie dużo znaczy.
    Dobrze wrócić i widzieć, że Blutek wciąż ma tu miejsce.
  • Marzena 2 miesiące temu
    Myślę że warto tu wrócić. W wolnej chwili przeczytam
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dzięki 🙂
  • Marzena 2 miesiące temu
    Mona Demona bardzo ciekawa historia i dobrze piszesz, Blutek. 🙂 Czy ktoś jeszcze na tym świecie czyta dzieciom bajki? Czy Blutek może konkurować z ... nie mam wiedzy o nowych gumisiach. :) jest tego tyle że brakuje mi miejsca w moim dysku. Mój syn ma mnóstwo gier na PlayStation i mnóstwo książek i komiksów oraz figurki. To takie bajkowe i tak mocno wciąga moją wyobraźnię. Może narysuję Blutka? Albo umieszczę jego postać na moim drzewku szczęścia. Chociaż tyle nabazgrałam że nie ma miejsca ale mam czyste kartki. Bardzo lubię bajki. Masz talent
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Ale pięknie to napisałaś, dziękuję.
    Blutek żyje w małych, cichych zakątkach wyobraźni — jeśli znajdzie miejsce na Twoim drzewku szczęścia, to znaczy, że trafił we właściwe ręce.
    Jest mi bardzo miło :)
  • Aisak 2 miesiące temu
    Urocza opowiastka :)
    A Blutek przypomina mi Plastusia, choć, jak wyczytałam w sieci Blutek "specjalizuje się w projektowaniu i produkcji systemów sprężania powietrza".
    W każdym razie miło było przeczytać :)
    5.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dziękuję Ci 🙂
    Uśmiałam się z tego ‚BluTeka’, ale mój Blutek jest raczej Blutczysławem – miękkim, lepkim stworzonkiem z wyobraźni, nie z fabryki sprężarek 😄
    Miło, że przyjemnie Ci się czytało.
  • Aisak 2 miesiące temu
    Kuzyn Plastusia😊
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dokładnie! :D Ta sama rodzina, tylko bardziej miodowa i rozklejona.
  • Grisza 2 miesiące temu
    krzyknął - dodaj "ł".
    Trochę niejasne wyciszenie akcji w ostatniej strofie.
    Księżniczka wydawała się realna, a tu nagle po prostu się rozmyła, zniknęła.
    Rozumiem, że trzeba było sprowadzić Blutka na ziemię, ale stało się to w sposób zbyt samoistny...
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Ksieżniczka była tylko baśnią, którą czytał. Widocznie coś go wytrąciło ze skupienia. Możę Jan Ślimak przyszedł w odwiedziny :)

    Dziękuję, dodałam 'ł' :)
  • Grisza 2 miesiące temu
    Mona Demona,
    no tak,

    "Blutek wraca do swojej rzeczywistości.
    Do chatki. Do fotelika, w którym czytał baśnie."

    Nie chwyciłem tego...
    Ciebie trzeba czytać uważnie!
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dziękuję Grisza. Bardzo mi miło.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania