Naz coś mi się przypomniało, skopciam:
Ritha rok temu
Nazareth - wow, słynny Naz pochwalił mój warsztat, miło mi :)
xD
Tak czy siak, ucieszyłam się, że jezdeś nazad :)
Interesujący tekst, bardzo lubię takie opowieści, więc na pewno wrócę do kolejnych części. Nie pasuje mi tylko "okrzesać z gałęzi" może obciosać, obrobić? 5
Pozdrawiam.
Dziękuję, fajnie, że udało mi się zainteresować.
Co do twoich wątpliwości. Za słownikiem języka polskiego PWN:
okrzesać, okrzesywać – «obciąć, ociosać coś ze wszystkich stron»
A myślałam dopiero co, że dawno Cię tu nie widziałam (nie żebym sama często bywała, no ale jednak), a tu proszę - oto jesteś i to z tym, co lubię najbardziej. Bardzom rada! ;)
Bardzom rad, żeś bardzo rada. Faktycznie nieoficjalnie odszedłem, może trochę wróciłem, ale chyba bardziej na chwilę, niż na stałe. W każdym razie zawsze miło Cię widzieć :)
Napisałeś o wyrębie drzew. Od razu pomyślałam, że jednak ten świat ,,amerykańskiego wieśniaka'' gdzieś w tobie tkwi. Jest ci bliski, ciągnie cię do niego. Może się mylę, ale takie było moje pierwsze odczucie i dlatego o tym piszę. Z przyjemnością przeczytałam, choć to nie mój klimat. Pozdrawiam :)
Amerykański wieśniak zawsze będzie już we mnie siedział, podobnie jak Wiking/Słowianin. Myślę że jedno nie wyklucza drugiego. Fajnie, że przeczytałaś, jeszcze fajniej, że mimo klimatycznej niekompatybilności udało mi się nie zanudzić.
No cóż jest bardzo ciekawie, dużo akcji, nawet nie spostrzegłem się kiedy przeczytałem Twój tekst. Coś czuję, że jeśli nie przeczytam wszystkiego u ciebie to popełnię poważny błąd. A ja nie lubię popełniać błędów :)
Pzdr
Komentarze (21)
Oo ja pierdziele
Sorry za komentarz z dupy, ale powrót na opowi jest WOW
Okropny a kto Ci powiedział że wróciłem? Na razie wrzucam jeden tekścik potem zobaczymy ;)
Nazareth TO JUŻ POWRÓT KURWA
Okropny wcale nie. Nazwijmy to kurtuazyjną wizytą.
Łopowi bez Nazaretha jak nie łopowi:(
Ritha z jednej strony chcę powiedzieć że przesadzasz, z drugiej jednak zadna wiocha nie może się obyć bez miejscowego chlora.
Naz coś mi się przypomniało, skopciam:
Ritha rok temu
Nazareth - wow, słynny Naz pochwalił mój warsztat, miło mi :)
xD
Tak czy siak, ucieszyłam się, że jezdeś nazad :)
Interesujący tekst, bardzo lubię takie opowieści, więc na pewno wrócę do kolejnych części. Nie pasuje mi tylko "okrzesać z gałęzi" może obciosać, obrobić? 5
Pozdrawiam.
Dziękuję, fajnie, że udało mi się zainteresować.
Co do twoich wątpliwości. Za słownikiem języka polskiego PWN:
okrzesać, okrzesywać – «obciąć, ociosać coś ze wszystkich stron»
Nazareth okrzesać - jest poprawne, tylko wydżwięk nie zawsze pasuje. Jednak to tylko moje wrażenie ; to trochę jak z gustem :) Pozdrawiam
A myślałam dopiero co, że dawno Cię tu nie widziałam (nie żebym sama często bywała, no ale jednak), a tu proszę - oto jesteś i to z tym, co lubię najbardziej. Bardzom rada! ;)
Bardzom rad, żeś bardzo rada. Faktycznie nieoficjalnie odszedłem, może trochę wróciłem, ale chyba bardziej na chwilę, niż na stałe. W każdym razie zawsze miło Cię widzieć :)
Napisałeś o wyrębie drzew. Od razu pomyślałam, że jednak ten świat ,,amerykańskiego wieśniaka'' gdzieś w tobie tkwi. Jest ci bliski, ciągnie cię do niego. Może się mylę, ale takie było moje pierwsze odczucie i dlatego o tym piszę. Z przyjemnością przeczytałam, choć to nie mój klimat. Pozdrawiam :)
Amerykański wieśniak zawsze będzie już we mnie siedział, podobnie jak Wiking/Słowianin. Myślę że jedno nie wyklucza drugiego. Fajnie, że przeczytałaś, jeszcze fajniej, że mimo klimatycznej niekompatybilności udało mi się nie zanudzić.
Dobry tekst. Czyta się jednym tchem. Chętnie poczytam dalsze odcinki.
Dzięki, nie spodziewałem się, że ktoś to jeszcze przeczyta.
No cóż jest bardzo ciekawie, dużo akcji, nawet nie spostrzegłem się kiedy przeczytałem Twój tekst. Coś czuję, że jeśli nie przeczytam wszystkiego u ciebie to popełnię poważny błąd. A ja nie lubię popełniać błędów :)
Pzdr
Czytaj na zdrowie, mnie będzie bardzo przyjemnie, chociaż nie wszystko jest na jednakowym poziomie - bądźmy szczerzy. Raz wychodzi lepiej, raz gorzej.
Witam,
"– Wyście są bracia Wilcy? – ryknął, próbując przywrócić sobie zachwiany rezon." - świetne masz te sformułowania...
Słownictwo adekwatne, akcja wartka, dialogi niewymuszone. Wszystko współgra super!
Cóż rzec? Dziekuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania