brzytle i demokracja
(z cyklu: "brzytle")
Tylko brzytle wiedzą
czym jest w istocie demokracja.
Jedzą ją codziennie
na śniadanie, obiad i kolację.
Czasem okraszają ją tolerancją,
równością i braterstwem.
Napychają nią swoje
uwarstwione władzą brzuchy,
bacznie obserwując milimetry
spadków i wzrostów.
Czują jak wypełnia ich trzewia
radosnym ciepłem zrozumienia.
Weryfikując nadmiar,
rzymskim obyczajem,
piórkiem pędzlują swoje gardła
i oddają kolorowe półprawdy i prawdy.
Nieprzetrawione resztki
zwijają w ciasne kule,
które nazywają argumentem,
obrzucając nimi wszystkich,
niedostrzeżonych w swoich szeregach.
Ze wzgardą częstują nią przechodniów
wtykając im w oczy drukowany krzyk.
I tak tylko oni zdolni są zrozumieć.
Komentarze (10)
Treść okej.
''Wyciągając z nosa ludzkie racje,
odrzucają je daleko od siebie.'' - to mi się nie podoba, niesmaczne
Faktycznie - niesmaczne. Wywaliłem ale czegoś mi brakuje.
Estetyka - ważny element. Nie mogę powiedzieć że mam w nosie Twoją opinię - jednak jeszcze poczekam ze zmianami.
Nie jestem człowiekiem, który interesuje się poezją ani polityką, lecz uważam, że treść tego wiersza oddaje bardzo ładnie istotę współczesnej polityki :)
wolałbym by to co napisałem było celne ale jeśli użyłeś zwrotu "ładnie" to też dziękuję bo znaczy że nie jest nudny a to też ważne.
W sumie celnie też pasuje. Powoedzmy, że w mojej wypowiedzi ładnie=celnie
Tajemnicze stworzenia z części pierwszej, w tym odcinku wyewoluowały :-)
Ba, rozwijają się nadal, Dzięki za odwiedziny i sympatyczny koment.
Nie ma sprawy :-) Dałem 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania