brzytle i filozofia
(z cyklu: brzytle)
Na filozofię brzytle patrzą kocim okiem.
Może się da coś upolować?
Odgryźć miękki kęsek i się nim nie udławić.
Pokazać światu jak dobrze się można bawić,
wypełniając brzuch niezrozumieniem.
Niech zazdroszczą nieodkrytych światów.
Najlepsze są ciepłe jeszcze,
opierzone, z nieznanym wnętrzem.
Wtedy są takie piękne.
Można je zręcznie wymieniać,
w szerokich polach prawdy niczyjej,
na genialne pozory szczęścia.
Schowane za szafą pełną Marxa
cuchną razem padliną długie lata.
Kochają fenomenologię.
Wiedzą że można w niej zmieścić każde kłamstwo.
I tak nikt nie odważy się go zanegować.
Zawsze można powiedzieć że to dialektyka
albo że co innego się miało na myśli.
Komentarze (16)
Bardzo super :-) Moje myśli :-)
Serdecznie :)
Cieszę się że nie jestem odosobniony. Dziękuję za odwiedziny i wyjątkową ocenę.
Zawsze powtarzam (za ks.prof. Tischnerem), że: "Szukać filozofii w wierszu to jakby chcieć łowić ryby w lesie", ale trzeba przyznać, że Autorowi naprawdę udało się połączenie pięknej i lekkiej poezji z bardzo ciekawymi, niekoniecznie optymistycznymi przemyśleniami filozoficznymi. Nieco baśniowy klimat tego utworu dobrze przełamuje jego gorycz. To wszystko zasługuje na duże uznanie.
Jako ze ksiądz Tischner gustował w fenomenologii można by uznać że z brzytlami żył za pan brat ale nie... To był mądry człowiek. Dziękuję za Twoją tak pozytywną recenzję. Aż się zastanawiam czy na nią zasłuzyłem.
piliery Nie mam wątpliwości, że tak! Ksiądz Tischner, zresztą podobnie jak np. znany skądinąd Karol Wojtyła, traktował fenomenologię jedynie jako punkt wyjścia czy nawet jeden z punktów wyjścia dla tworzenia własnej, oryginalnej filozofii. W pewnym sensie to samo można powiedzieć o Edith Stein/św. Teresie Benedykcie od krzyża.
Przygnębiające, ale prawdziwe.
Dzięki Lauro. Chciałbym w brzytlowym cyklu ukazać wielowymiarowość ich świata. Prawda nie zawsze jest piękna.
Piliery ''niepiękną'' prawdę też trzeba pisać, a może szczególnie taką. To trudne, bo niesie ostracyzm. Dlatego wielki szacunek dla Ciebie.
laura123 Nie powiem ze nie boję się ostracyzmu. Wiem jednak ze jeśli nie będę pisac prawdy stanę się niepotrzebny. Bo literatura bez prawdy traci sens.
Piliery, ale przecież jest tak jak piszesz, choćby w tym wierszu, dlatego ciężka droga przed Tobą. Wyrosną kamienie, tylko patrzeć. Nie wiem, jaką w tej chwili walkę można prowadzić, kiedy niektórych ludzi ogarnął amok i to całkowity, gdy się poczyta lub popatrzy na bezsens wokół.
Mnie zdumiewa, gdy ludzie z wyższym wykształceniem, jak barany idą za motłochem, który jedyne, co robi, to szokuje bezwstydem. I za tym idą uczelnie, profesorowie, celebryci. I to jeszcze spieszą się, żeby nadążyć za innymi. Kiedy zobaczą, że ''król jest nagi''? Tutaj ta bajka pasuje idealnie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak podpisać się pod pierwszym komentarzem wicusia, bo całkowicie się z nim zgadzam. Dodam tylko, że podoba mi się wiersz.
Cieszę się że przesłanie wiersza jest czytelne. Dzięki za komentarz.
Przeczytałem i 5 dałem!
MC
Dzięki za jedno i drugie. :)
Na tę jedynkę czekałem. Jest w końcu. Wiem od kogo. :) Taka nieśmiała, anonimowa iście brzytlowa.
Ta kolejna od jeszcze bardziej zakłamanego brzytla. Pozdrawiam. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania