Poprzednie części: brzytle
brzytle i święty spokój
(z cyklu: brzytle)
nikt tak nie kocha spokoju
jak brzytle
dla niego zaprzeczą faktom
a ziemia znów stanie się płaska
w obawie przed rakiem
przejdą na drugą stronę ulicy
nie zauważą noża wbitego w plecy
uśmiechem powitają zabójcę
i przytakną jego kłamstwom
nie przyjdą na rozwód
by moc spokojnie spojrzeć w oczy
kochankowi twojej żony
Następne części: brzytle i filozofia
Komentarze (15)
Za dużo ''twojej'', ''twojego'', ''twoje''. Ze dwa bym wyrzuciła.
Dla mnie słowo "twój" jest w tym wierszu ważne. To rozgranicznik światów. Bardzo jednak jestem ciekawy jak byś to ujęła po jego wyeliminowaniu.
To mi przypomina Przesłanie paca Cogito Herberta.
Pan Cogito w moim życiu osobistym odegrał bardzo ważną rolę więc nie wyprę się wpływu. Dzięki Jarema za odwiedziny.
piliery nie ma za co, z przyjemnością przeczytałem.
*pana
nikt tak nie kocha spokoju
jak brzytle
dla niego zaprzeczą faktom
a ziemia znów stanie się płaska
w obawie przed rakiem
przejdą na drugą stronę ulicy
nie zauważą noża wbitego w twoje plecy
uśmiechem powitają zabójcę
i przytakną jego kłamstwom
nie przyjdą na rozwód
by moc spokojnie spojrzeć w oczy
kochankowi twojej żony
Może tak?
Próbowałem sam takiego zabiegu. Wtedy zdawało mi się że osłabiłem wiersz. Teraz czytam i nie widzę braku. Byc może za bardzo przywiązałem się do tamtej wersji. Wiersz pisałem rok temu. Przekonałaś mnie. Bardzo dziękuję.
Cieszę się, że mogłam na coś się przydać.
Pozdrawiam.
Hej! Wiersz spodobał mi się przez klimat, jaki budujesz. I prawdę. Bolesną.
"nie zauważą noża wbitego w plecy
uśmiechem powitają zabójcę" - prawdziwe...
Coś, co kocham w poezji to fakt, że każdy inaczej ją odczytuje.
Ta prawda gorzka ale lepsza taka niż pozorna. Kłaniam się po polsku. Czapką do ziemi. Dziękuję
W jakiś pokrętny sposób kojarzy mi się ten wiersz z polityką... Bardzo dobra poezja.
Całe szczęście że polityka nie jest wszystkim, choć mawiają że jest nią wszystko. Niestety, brzytle to zwierzęta polityczne. :) Dzięki Panie Buczyborze
Czytałam wcześniej, teraz zostawię ślad.
Mnie się Brzytle zawsze podobają. I choć nie chcę, zwykle widzę w nich odrobinę siebie.
Dobrze nazywasz. Dajesz do myślenia.
Dostrzegam ślady ich bytności także w swoim życiu. Bardzo Ci dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania