Drabble - Marcepan
Czwartek, święto majowego kalendarza. Odchylonego drzewa rosnącego przy rondzie koronę obsypały kwiatowe kiście, marcepanowy zapach przypominał olejki eteryczne w stężeniu stu procent. W tym sezonie urodzaj, bez insektów, pełnia kwiecia.
Zamykam okno, ciepło podgrzewa aromat.
Kot siedzi na stole i obserwuje lekki ruch gałęzi, ja kobietę z dzieckiem. Plac zabaw na chodniku. Blisko drzew, blisko skosu.
Sprawdzam gatunek, możliwości przewrócenia, czytam i analizuję zgłoszenie o wycinkę. Upadło, bez dźwięku, na chodnik. Na minuty nieobecności matki i dziecka w miejscu dawnego cienia. Siedem szczęść z życia jedno odjęte.
Kot nadal patrzy, po chwili odwraca się i mówi.
– Też miałem przeczucie.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania