Drabble - Szczęściara
W końcu się udało! Wreszcie cię mam, mam cię i nie puszczę. Po tylu latach niepowodzeń, nietrafnych wyborów, jesteś!
Od teraz będzie inaczej, dasz mi szczęście, spełnisz najskrytsze marzenia.
Cieszę się.
Już nie ma złych perspektyw, tylko świetlana przyszłość.
Czuję się wyśmienicie.
Lecz nagle co to?! Znikasz. Znikasz i zostawiasz mnie na pastwę losu. Tyle obiecywałeś, przyrzekałeś, aby teraz zostawić mnie samą i zdeptać moje szczęście, beztroskę i pozytywne spojrzenie w nadchodzące dni.
Powiedz, dlaczego?
Tak, to właśnie on – marny, zagubiony dupek, potrafiący zniszczyć wszystko, z czego tak bardzo się cieszyłam i na co tak bardzo czekałam.
PIEPRZONY KUPON TOTOLOTKA!
Komentarze (11)
Och znam to z autopsji... te zawody.. te rozczarowania.. :) fajny tekst. Tyle emocji w kilku zdaniach. Od szczytu na dno. Pozdrawiam --5
Dzięki :*
Hah! Totolotek taki wredny! A ileż to milionów tym razem obiecywał!
I don't know, ale sześć było :)
Taaaa, ciągle nie gram z obawy, że nie wygram. Źle znoszę rozczarowania
Bo wygrać raczej marne szanse :(
Writer'sWife - Dlatego nie gram, ale się rozglądam za kuponami na ziemi.
heh, całkiem całkiem. Puenta dobra i ładnie zamykająca całość. Dobre drabble. Pozdro
Dzięki. Pzdr.
Dlatego omijam gnoja na kilometr:) Fajnie, WW, kobieto o wielu twarzach:D Pińć zostawiam;)
Fajnie, że jesteś, bo zastanawiała się ja, gdzie przepadła Ty :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania