Foto–zabawa nr.10 Alexa
Ona opowiada rzeczy, o których ja nie mam pojęcia. Ciepłym metalicznym tonem, drga jej membrana. Ma te struny głosowe w każdym pomieszczeniu. Odpowiada na ich pytania i zarządza źródłem.
Mnie ogranicza kabel, moja stacja i mój pan. Mam jednego, to on decyduje czy zagram muzykę czy poleci z moich głośników podkast o dinozaurach. Mogę przejść kilka metrów po salonie. Mogłem.
Robiłem też śniadania, zasięg do kuchni starczał na drobne pomoce domowe. Robiłem.
Nie nazwali mnie Alexsa, byłem zwykłym Ty Robot. Radio. Pokrętło. Zamknij morde.
Alexsa jest kobietą, dopieszcza ją, kupuje aktualizacje.
Kiedy mnie widzisz, jestem tylko śladem, po tym co Alexsa robi ze starym złomem, który zagraca mieszkania.
Ostanie słowa jakie usłyszałem po otwarciu garażu były jej – "Do zezłomowania".
https://zapodaj.net/plik-udOEWfiwWv
Komentarze (1)
Są nieuniknione, pewne wizje się aktualizują bezsprzecznie. Skoro urządzenia były pierwszymi zdobywcami planet, to roboty tylko następcami.
Twgl. była info, że trenująca AI wyrwała się spod kontroli 🐸
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania