Istar i Shamhazai IV: Kwitnąca wśród ogrodów
W cieniu księżyca światło, płomień wśród ciemności,
Jesteś jak język ognia, kwiat mej namiętności,
Azali serc zarzewiem raj jest utracony,
Co w srebro włosów skuty, w ciało Ci wpleciony?
W sadzawce rozkochane księżyca odbicie
Śledzi twojego brzucha kaszmirowe nicie,
Bielsze jak Demawendu, w gwiazdy szczyt odziany,
Lecz kryją twą powabność perlące platany.
Kroki, kroki! Tak lekkie jak harf płynne dźwięki,
Mienią się wonią kwiecia różnobarwne pęki.
Oto ma przyjaciółka po ogrodzie idzie,
Podobna w swej nagości rześkiej nereidzie.
Przeszła nimfa łąk letnich, o piersiach perłowych
I licach zagorzałych, wśród drzew — jak ona —
brzoskwiniowych!
Komentarze (1)
Ocierasz się o śmieszność.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania