Kaleka księżniczka z końca świata: Po stronie wroga.

Piątek, 6 lipca 2026, ok. 22:10

Pokój Lilki

 

---

 

Weszłam na czaterię bez szczególnego powodu, jak zwykle.

 

Pokój ogólny, trzydzieści jeden osób. Ktoś pisał o muzyce, weszłam w wątek, napisałam że słucham ostatnio dużo rosyjskiego rocka.

Przez chwilę nikt nie odpowiedział.

Potem się zaczęło.

 

ziutek88:rosyjskiego? serio?

KalekaKsiężniczkaLilka:Serio.

ziutek88:i nie masz z tym problemu? Nie widzisz co Rosja robi?

KalekaKsiężniczkaLilka: Słucham muzyki, nie piszę listów miłosnych do Putina.

nowa_tu_22: ale to jest język agresora. nie rozumiem jak można go teraz słuchać

KalekaKsiężniczkaLilka: Agata Kristi powstała w latach osiemdziesiątych. Gleb Samojłow nie jest Putinem. Wadim też nie.

ziutek88: ale kiedyś mówiłaś że uczysz się tego języka? po co?

KalekaKsiężniczkaLilka: Żeby rozumieć teksty. Między innymi.

marek_z_lublina2:no ale rosyjski to jest język który przez wieki służył do rusyfikacji Polaków. Masz świadomość naszej historii?

 

Przeczytałam to.

 

Mam świadomość. Mieszkam dwadzieścia kilometrów od granicy ukraińskiej, moi dziadkowie pochodzą z Kresów, moje nazwisko brzmi jak brzmi. To zdecydowanie więcej niż suche fakty z podręcznika

 

KalekaKsiężniczkaLilka: Mam. I znam też historię swojego kraju oraz regionu regionu lepiej niż większość ludzi na tej zakichanej czaterii.

marek_z_lublina2: to tym bardziej nie rozumiem

KalekaKsiężniczkaLilka: Nie musisz rozumieć. Uczę się,bo lubię muzykę w tym języku. To wszystko.

ziutek88: no ale w tej chwili to jest trochę bez sensu nie? solidarność z Ukrainą i takie rzeczy

KalekaKsiężniczkaLilka: Solidarność z Ukrainą nie polega na tym żeby nie słuchać Agaty Kristi.

nowa_tu_22: rosyjski to jest po prostu nieprzyjemny język. twardy, agresywny

KalekaKsiężniczkaLilka:To jest kwestia skojarzeń, nie fonetyki.

 

Marek_z_lublina2 przestał pisać. Ziutek88 też.

 

Nowa_tu_22 napisała jeszcze że „każdy ma swoje zdanie” co jest zdaniem które nie wnosi absolutnie niczego do dyskusji. Równie dobrze mogła się nie odzywać.

 

Nie żałowałam że napisałam. Nie mam zamiaru nikogo przepraszać. Odpowiedziałam logicznie i precyzyjnie oraz obiektywnie na każdy zarzut i nikt nie miał żadnego sensownego kontrargumentu. Tylko emocje.

 

Wzięłam łyk coli.

Za oknem było ciepło, cicho, lipcowa noc bez wiatru.

Niech myślą co chcą.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania