Poprzednie części: Kiedy przestaniemy się podniecać
kiedy przyjedzie dobra królewna
przyjechała. nie bacząc. bo po co. i w odpowiedzi na kolejne przywitanie regulaminu zrobiła mu jesień z dupy średniowiecza. nie chciała być agresywna intelektualnie i werbalnie. ale po coś ten Bóg dał jej język.
wyszła i wyszło słońce po czterech dniach deszczu. było wciąż zimno i z gorącą głową krzyknęła
- polecam wszystkim ten wiersz
jak i portal
Następne części: kiedy słońce odbija czerwień bluszczu
Komentarze (3)
Chcę coś dopisać aby Grain nie przeżywał bo normalnie facet mi ubliża w dupie mam podmiot liryczny, pod jego płaszczykiem można grać chama, damskiego gryzie piórka. Zresztą ja go nie znam. T mi wisi :) ale nie mogę teraz edytować bo za wcześnie
"Choćbyś się zesrał, na scenie brawo będą bić tylko dla mnie" Ewa Demarczyk do Jana Nowickiego.
https://youtube.com/shorts/595GSWPQfEA?si=7dDN55HFcSWr2lC8
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania