Poprzednie części: Kiedy przestaniemy się podniecać
kiedy przyjedzie dobra królewna
przyjechała. nie bacząc. bo po co. i w odpowiedzi na kolejne przywitanie regulaminu zrobiła mu jesień z dupy średniowiecza. nie chciała być agresywna intelektualnie i werbalnie. ale po coś ten Bóg dał jej język.
wyszła i wyszło słońce po czterech dniach deszczu. było wciąż zimno i z gorącą głową krzyknęła
- polecam wszystkim ten wiersz
jak i portal
Następne części: kiedy słońce odbija czerwień bluszczu
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania