Poprzednie części: Kiedy przestaniemy się podniecać
kiedy słońce odbija czerwień bluszczu
patrzę w dół na zmęczone osy
ratują zniszczone gniazdo, to była tylko
woda, tylko woda miała przenieść je w inne miejsce
może lepsze bezpieczne
dlaczego wróciły i usilnie próbują żyć
nie przekroczą granicy ogrodu
teraz nie wysilam się na więcej
w mojej kuchni gorąca zupa i razowe bułki
czuję jeszcze smak karmelowego sera w ustach
rozpływa się obietnica lepszego jutra
widziałam smutne twarze matek i nic nie rozumiejące dzieci
tylko woda miała przenieść je w inne miejsce
może lepsze
Komentarze (2)
Zakończenie dramatyczne z nutką nadziei na lepsze jutro. Ludziom nie zawsze starcza sił i cierpliwości, aby ratować swoje gniazdo. Narracja z pozoru sucha, rzeczowa ale wyczuwa się coś więcej. Z pewnością wiersz spodoba się również specom od analizy i oceny.
Tragizm
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania