Poprzednie częściKiedy przestaniemy się podniecać

kiedy uratowano jedenaście dogów

jedenaście psich istnień

nie mających pojęcia o istnieniu granic. piłam kawę o poranku. nie zdążyli odnaleźć siedemdziesięcioletniej staruszki z kuferkiem najpotrzebniejszych rzeczy i kontenerem dla kotka. może w tym wieku czasem człowiek zapomina drogi do domu.

w moim miasteczku Łucja Sz. krzyczy na ulicy. obawia się. w zapomnieniu walczy. przecież jest wojna! precz z mojego kraju. miasta i domu. stracę socjal!

 

kawa o poranku poparzyła usta. zapomniałeś o moim istnieniu. granicy

na której czekam z psami i kartką od staruszki. z krzykiem Łucji i wojenną zawieruchą w sercu

Średnia ocena: 2.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Mam już dosyć tych głupich wierszy

  • Marzena 5 miesięcy temu

    https://vm.tiktok.com/ZNRrbxAFD/

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Moja kochana Sara, nawet nie wiedziałam że syn... ech😔

  • Pulinaaa 5 miesięcy temu

    Dlaczego głupich?...

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Napisałam ten wiersz na podstawie prawdziwej historii. Oczywiście przeczytałam w necie. O tej babci też. Niby wojna. Ukraina. I te psy. Ratowali psy. Czułam wtedy taką potrzebę aby ten fakt zapamiętać. A dziś jest inaczej? Chyba nie... więc po co pisać

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Ale byłabym szczęśliwa gdyby ktoś w takiej sytuacji uratował moje pieski. Ludzie narażali życie. Chociaż był moment w moim życiu całkiem całkiem podobny. Czy ktoś mi pomógł. W pewnym sensie tak

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Powinnam czuć wdzięczność

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania