Poprzednie części: Kiedyś byłam
Kiedyś mnie zapytałeś.
Kiedyś mnie zapytałeś, czemu po nocach płaczę.
Czemu co noc, łzy na świat wołam.
Przecież mam wszytsko.
Mieszkam w zamku, jestem twoja.
Mam korony, stroje barwne.
A ja wciąż w nocy, samopoczucie mam marne.
Chcesz wiedzieć, kogo opłakuję?
Opłakuję me serce, co kamieniem się stało.
Bo mocno zranione przez ludzi zostało.
Przez ich słowa, jak sztylet tnące.
Przez ich wzrok, mówiący więcej niż słów tysiące.
Przez ich podeżena, niesłusznie rzucane.
I ty się dziwisz, czemu wokół serca stworzyłam ścianę.
Którą tylko ty, zburzyć potrafisz.
Komentarze (14)
Niektóre rymy nie zbyt trafione, dlatego rytm został zaburzony. Zostawiam 4. :)
Oki. Dzięki
Storoje - chyba chodziło o stroje, o ile się nie mylę
Opłakuje - opłakuję
Bo mocno, zranione... - bo mocno zranione...
Ściane - ścianę
Daję 5 :)
Oki poprawie błędy.
Cudowny wiersz. Taki mądry i prawdziwy! Podmiot liryczny świetnie wyjaśnił zjawisko płaczu... 5
Dzięki, jednak zła pogoda może pomóc w pisaniu.
Tina12, pomaga, szczególnie w pisaniu ciężkich, mocnych i prawdziwych wierszy ;))
Szalokapel
Zgadzam się z tym. No ale słońcem za oknem nie pogardze.
Tina12, dokładnie. Jest przynajmniej po co rano wstawać.
Szalokapel
Dokładnie.
Co wiersz to lepszy :) tutaj jak już wcześniej ktopś zauważył rymy się zaburzył, ale ładnie wyjaśnione czemu podmiot liryczny płacze...:) podoba mi się :)
Dzięki
Super, świetny wiersz, 5
Fajnie, że sie podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania