Poprzednie części: Księżycowa dziewczyna
Księżycowa dziewczyna czIV
Dotknął Twojego policzka. Jego palce były lodowate jak grudniowy szron, ale w miejscu, gdzie dotknęły Twojej skóry, natychmiast rozlała się fala parzącego, niemal bolesnego ciepła. To porażające przeciwieństwo sprawiło, że westchnęłaś cicho, przymykając powieki. W tym jednym dotyku kryła się tajemnica, której Twój umysł nie potrafił pojąć, ale ciało i dusza rwały się do niej bez pamięci.
– Kim jesteś? – Zapytałaś wprost w tęczową pustkę jego oczu, czując, jak dystans między Wami ostatecznie znika.
Komentarze (1)
Ciekawy😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania