Poprzednie częściKsiężycowa dziewczyna

Księżycowa dziewczyna czIV

Dotknął Twojego policzka. Jego palce były lodowate jak grudniowy szron, ale w miejscu, gdzie dotknęły Twojej skóry, natychmiast rozlała się fala parzącego, niemal bolesnego ciepła. To porażające przeciwieństwo sprawiło, że westchnęłaś cicho, przymykając powieki. W tym jednym dotyku kryła się tajemnica, której Twój umysł nie potrafił pojąć, ale ciało i dusza rwały się do niej bez pamięci.

– Kim jesteś? – Zapytałaś wprost w tęczową pustkę jego oczu, czując, jak dystans między Wami ostatecznie znika.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania