LBnaDrabble nr 37 _ Czasem warto odłożyć serce do lodówki...

Niejednokrotnie w czasie jazdy przystawał na poboczu.

Opowiadał coś, co wydawało się fantazją, a tak naprawdę było kosmologią. Tamtego wieczoru zatrzymała nas śnieżyca. Na skrzyżowaniu dróg zarysowały się wszechświaty niemowlęce… Jak bańki mydlane – nie z mydła, tylko z czasoprzestrzeni. Niemowlę zrodzone z piany parujących pragnień wypełniających pustkę rodzicielską. Byłam kochanką jego planów. Ostatni raz.

Jutro są moje urodziny i jego rocznica ślubu. Od tygodni nie mam okresu. Będę miała dziecko. Powiem mu jutro, że nie można mieć całego ciasta, można mieć radość przy wydłubywaniu rodzynków. Zrozumie i odejdzie. Pozostanie po nim cały niemowlęcy wszechświat.

 

Na poprzecinanej linii życia odnalazłam miłość.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • LBnDrabble 3 tygodnie temu
    Witamy kolejne drabble i życzymy dobrej zabawy

    Literkowa
  • Bożena Joanna 3 tygodnie temu
    Fantastyczny tytuł i drabbelek.
    Z Nowym Rokiem!
  • pasja 3 tygodnie temu
    Dziękuję za spojrzenie na tytuł... jest ochłodzeniem uczuć.

    Serdecznie pozdrawiam
  • kikimora 3 tygodnie temu
    Intrygujący tekst - wielokrotnie złożony.
  • pasja 2 tygodnie temu
    Dzięki za spojrzenie na wielokrotność złożeń.

    Pozdrawiam
  • LBnDrabble ponad tydzień temu
    Zapraszamy!
    Rozpoczynamy głosowanie. Osiem drabble i tylko 800 słówek do zaczytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 16 stycznia /niedziela/ godz. 23.59
    Dziękujemy wszystkim za udział i liczymy na Autorów - na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
    Literkowa
  • Pan Buczybór ponad tydzień temu
    Dobre
  • pasja ponad tydzień temu
    Dzięki za słowo! Pozdrawiam
  • Cicho_sza tydzień temu
    Po przeczytaniu mam taką refleksję: Niespełniona miłość nie zawsze musi pozostawiać po sobie zgliszcza. Czasem może ofiarować coś ważnego, a później odejść. W tym przypadku nowe życie. A serce w lodówce? Według mnie peelka bardzo chciała mieć dziecko z owym panem. Czy on chciał? Możliwe, ,e nie bardzo. Może uknuła cały plan, by mieć odrobinę niemożliwej do spełnienia miłości w postaci dziecka? Nie wiem. Ale jeśli tak było, to rozum musiał tu zadziałać, a serce i emocje chwilowo wylądować w lodówce. O tak to widzę 😊
    Pozdrawiam
  • pasja 3 dni temu
    Na początku takiego stanu wydaje nam się, że nie ma wyjścia z tych zgliszczy. Z czasem wszystko układa się dobrze. Takie zakręty życia pozostawiają nam niekiedy bezcenną miłość, inną... małej istoty.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania