LBnD - 1 - Pamięć w walizce
Do małej tekturowej walizki pakuję pamiątki. Walizka też jest pamiątką; była ze mną w sanatorium, gdy miałam trzy lata.
Przeglądam akty urodzenia rodziców, ich szkolne świadectwa (wymagali ode mnie więcej, niż od siebie). Akty zgonów, dyplomy przodownika pracy. Wreszcie czarno-biała reprodukcja Madonny, w starej złoconej ramce, zdjęta ze ściany w mieszkaniu po rodzicach. Z tyłu obrazka odręczne pismo babci – daty i rodzinne wydarzenia. Skarb po tej, która mówiła:
– Tak brzydko piszę, a ty chcesz, abym wpisała się tobie do pamiętnika?
– Babciu, koniecznie!
Wpisała się:
Śmiej się wśród ludzi, płacz tylko w ukryciu;
bądź lekka w tańcu, lecz nigdy w życiu.
Komentarze (8)
Pewnie dlatego (bo to rodzaj traumy) pamiętam zadziwiajaco duzo z tamtego pobytu. Starczyłoby na znacznie dłuższe opko.
Dziękuję bardzo.
Bardzo dobry tekst, szczery i prawdziwy, choć okrutny.
Dzięki za zajrzenie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania