LBnD - 1 - Pamięć w walizce

Do małej tekturowej walizki pakuję pamiątki. Walizka też jest pamiątką; była ze mną w sanatorium, gdy miałam trzy lata.

Przeglądam akty urodzenia rodziców, ich szkolne świadectwa (wymagali ode mnie więcej, niż od siebie). Akty zgonów, dyplomy przodownika pracy. Wreszcie czarno-biała reprodukcja Madonny, w starej złoconej ramce, zdjęta ze ściany w mieszkaniu po rodzicach. Z tyłu obrazka odręczne pismo babci – daty i rodzinne wydarzenia. Skarb po tej, która mówiła:

– Tak brzydko piszę, a ty chcesz, abym wpisała się tobie do pamiętnika?

– Babciu, koniecznie!

Wpisała się:

Śmiej się wśród ludzi, płacz tylko w ukryciu;

bądź lekka w tańcu, lecz nigdy w życiu.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • piliery 2 miesiące temu
    Trzy latka i w sanatorium? I jak przypuszczam ( jeszcze w latach dziewięćdziesiątych takie praktyki były stosowane) byłaś tam bez rodziców? Trzyletnie dziecko z walizką... Uroczo to pewnie wyglądało ale dość smutnie. Za to, obrazek z zapisem ważnych wydarzeń rodzinnych - to skarb. Fajnie się to czyta.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Piliery, rodzice tylko zawieźli. Pobyt z dala od bliskich, 3 miesiące, nie licząc kilku odwiedzin rodziców.
    Pewnie dlatego (bo to rodzaj traumy) pamiętam zadziwiajaco duzo z tamtego pobytu. Starczyłoby na znacznie dłuższe opko.
    Dziękuję bardzo.
  • Dalia 2 miesiące temu
    TseCylia To straszne co piszesz, przygnębiające...
    Bardzo dobry tekst, szczery i prawdziwy, choć okrutny.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dalia w tamtych latach tak wygladalo leczenie i szpitalne, i sanatoryjne dzieci. Rodzice mogli bywać tylko w tzw. dni odwiedzin, w odgórnie wyznaczonych godzinach. Dobrze, że w końcu to się zmieniło i rodzice calodobowo mogą przebywać z dziećmi na oddziale, albo na sanatoryjnym turkusie.
    Dzięki za zajrzenie.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    *turnusie
  • Dalia 2 miesiące temu
    TseCylia Na szczęście czasy się zmieniły. Nie wyobrażam sobie zostawić swojej córki na taki czas, zwłaszcza w tym wieku. Zrozumiałe, że masz traumę.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dalia, pamiętam m.in. jak jedna z wychowawczyn tam pasem mnie sprała... Dzisiaj nie do pomyślenia.
  • Dalia 2 miesiące temu
    TseCylia Dramat, szczerze współczuję doświadczeń. Co mieli w głowach ci ludzie w tych czasach? Ja mam wyrzuty sumienia tygodniami, jak podniosę głos, czy wyłączę bajkę...
  • Grain 2 miesiące temu
    Pilery, mój sąsiad, jako chłopczyk ze zdiagnozowaną grużlicą mieszkał, uczył się kilka lat w tzw. prewentorium, gdzieś w Karkonoszach. Aż do poprawy zdrowia.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dalia, nie przesadź z obwinianiem się. Mamy nie muszą być idealnie modelowe, tylko kochające. :)
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Grain, w szpitalach też rodzice nie mogli być przy łóżkach dzieci. Pamiętam siebie - samą w łóżeczkach z tralkami, takimi dla naprawdę małych dzieci, w szpitalach, w klinice... i kiedy "budziłam się" pod tlenem. A byłam jeszcze młodsza niż w tym sanatorium i teoretycznie z tego wieku nie powinnam niczego pamiętać, a jednak... Bardzo dużo. Jak film pamięć wyświetla sceny, sytuacje i ludzi.
  • Marzena 2 miesiące temu
    Bardzo bardzo. Czasem napiszesz coś co powoduje powrót wspomnień. Tutaj znalazłam swój pachnący chiński piórnik i gumkę do mazania, też miała cudny zapach. I to chińskie pióro, uwielbiam pisać atramentem. Moja córka była miesiąc w sanatorium. Przywiozła wszy i żaliła się że dzieci muszą sprzątać. I że inne dziewczynki kradną jej słodycze. Cóż mój mąż pojechał odebrać ją wcześniej niż przewidywał regulamin turnusu. I jak to facet nie ogarnął sytuacji:) pani Dyrektor wyzwała go od brudasów i straszyła sankcją karną za skrócenie pobytu. A wszy ponoć przywiozła z domu, także poinformowała go aby nasze głowy też sprawdzić. Już nigdy więcej nie prosiłam go o pomoc, mojego męża oczywiście. Co za sierota nawet nie bronił swoich racji. 🙈🙈
  • Marzena 2 miesiące temu
    A pamiętnik miałam ich kilka. Hm. I zeszyt do religii. Wszystko ozdobione rysunkami winogrona i kwiaty. Naprawdę dziękuję ci za ten tekst.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    A ja dziękuję za czytanie i odniesienie się do tekstu.
  • Cain 2 miesiące temu
    Ostatnio sortowałem dokumenty, spędziłem na tym z 4 godziny. Dawno nic mnie tak nie wymęczyło
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Są dokumenty i dokumenty. Tu wspomniane pamiątkowe. Moje sentymenty zawsze są moje, jak i wspomnienia. Każdy ma własną "walizkę". :)
  • TseCylia 2 miesiące temu
    I inaczej tę "walizkę" postrzega.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Pamięć w sercu, w walizce relikwie... za każdym dotknięciem wspomnienia. 6
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dziękuję, Grafi. Pięknie to ujęłaś.
    Pozdrówka
  • Grain 2 miesiące temu
    https://www.youtube.com/watch?v=E60tObH328c&list=RDE60tObH328c&start_radio=1
  • TseCylia 2 miesiące temu
    https://zapodaj.net/plik-C88zv1wCXU

    https://zapodaj.net/plik-QCDG9lkvPc

    Utwór Pod Budą super do tego. Dzięki
  • il cuore 2 miesiące temu
    Z całą pewnością to bardzo osobisty tekst, takie są najprawdziwsze, piękne, pomimo że drastyczne.
    Przeczytałem komentarze: w COVID-zie postępowano jeszcze brutalniej, gdy zacznie się wojna będzie jeszcze bardziej.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Odpukaj w niemalowane. Obyśmy uniknęli takiego kataklizmu.

    A tekst osobisty, z życia wzięty.

    Dziękuję
  • Aleks99 2 miesiące temu
    Prawdziwość dodaje mocy, puenta bardzo dobra
  • TseCylia miesiąc temu
    Bardzo mi miło, Aleks. Dzięki:)
  • LBnDrabble miesiąc temu
    Dzień dobry, rozpoczynamy głosowanie!

    https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/#reply

    Zapraszam do oddania głosów.
  • zsrrknight miesiąc temu
    dobre, jest tu taki pierwiastek prywatnych przeżyć, wspomnień. Madonna - przypadkowa lub nie - też nieźle działa symbolicznie.
  • TseCylia miesiąc temu
    Dziękuję bardzo.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania