LBnD - 1 - Pamięć w walizce

Do małej tekturowej walizki pakuję pamiątki. Walizka też jest pamiątką; była ze mną w sanatorium, gdy miałam trzy lata.

Przeglądam akty urodzenia rodziców, ich szkolne świadectwa (wymagali ode mnie więcej, niż od siebie). Akty zgonów, dyplomy przodownika pracy. Wreszcie czarno-biała reprodukcja Madonny, w starej złoconej ramce, zdjęta ze ściany w mieszkaniu po rodzicach. Z tyłu obrazka odręczne pismo babci – daty i rodzinne wydarzenia. Skarb po tej, która mówiła:

– Tak brzydko piszę, a ty chcesz, abym wpisała się tobie do pamiętnika?

– Babciu, koniecznie!

Wpisała się:

Śmiej się wśród ludzi, płacz tylko w ukryciu;

bądź lekka w tańcu, lecz nigdy w życiu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • piliery 2 godz. temu
    Trzy latka i w sanatorium? I jak przypuszczam ( jeszcze w latach dziewięćdziesiątych takie praktyki były stosowane) byłaś tam bez rodziców? Trzyletnie dziecko z walizką... Uroczo to pewnie wyglądało ale dość smutnie. Za to, obrazek z zapisem ważnych wydarzeń rodzinnych - to skarb. Fajnie się to czyta.
  • TseCylia 2 godz. temu
    Piliery, rodzice tylko zawieźli. Pobyt z dala od bliskich, 3 miesiące, nie licząc kilku odwiedzin rodziców.
    Pewnie dlatego (bo to rodzaj traumy) pamiętam zadziwiajaco duzo z tamtego pobytu. Starczyłoby na znacznie dłuższe opko.
    Dziękuję bardzo.
  • Dalia 2 godz. temu
    TseCylia To straszne co piszesz, przygnębiające...
    Bardzo dobry tekst, szczery i prawdziwy, choć okrutny.
  • TseCylia 2 godz. temu
    Dalia w tamtych latach tak wygladalo leczenie i szpitalne, i sanatoryjne dzieci. Rodzice mogli bywać tylko w tzw. dni odwiedzin, w odgórnie wyznaczonych godzinach. Dobrze, że w końcu to się zmieniło i rodzice calodobowo mogą przebywać z dziećmi na oddziale, albo na sanatoryjnym turkusie.
    Dzięki za zajrzenie.
  • TseCylia 2 godz. temu
    *turnusie
  • Dalia 2 godz. temu
    TseCylia Na szczęście czasy się zmieniły. Nie wyobrażam sobie zostawić swojej córki na taki czas, zwłaszcza w tym wieku. Zrozumiałe, że masz traumę.
  • TseCylia godzinę temu
    Dalia, pamiętam m.in. jak jedna z wychowawczyn tam pasem mnie sprała... Dzisiaj nie do pomyślenia.
  • Dalia godzinę temu
    TseCylia Dramat, szczerze współczuję doświadczeń. Co mieli w głowach ci ludzie w tych czasach? Ja mam wyrzuty sumienia tygodniami, jak podniosę głos, czy wyłączę bajkę...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania