LBnD 30 Czempion
Znowu wygrałem. Jestem idealny.
Cwałuj, Bułanku i ciesz się, że najlepszy jeździec w świecie na twoim jedzie grzbiecie.
Słyszysz, burza idzie. Umkniemy przed nią rączo, oczywiście dzięki mnie. Z puszczy wyprowadzę, mnie nie przegoni nikt - taki ze mnie chwat.
Hop przez przeszkodę, siup przez rów i jeszcze skok przez szeroki pień.
Wtem grzmot i wiatr, blisko deszcz, ale nie bój się, do stajni przemkniemy chyżo mile dwie. Nagle w krzakach trzask… A to, co?!
Łoś!
Szast – prast na łeb na szyję, w ustach piach, karku i siedzenia ból.
Ej!
Poczekaj na mnie!
Bułanku, nie zostawiaj szczęścia swego!
Jam przecież mistrz!
Komentarze (43)
chop, siup, grzmot, plask! :D
i jeszcze wrzask ;)
Bułanku, nie zostawiaj szczęścia swego!
Jam przecież mistrz!
xddd
Nie inaczej! Mistrz :)
To trzy razy ",mnie" pod rząd nie robi roboty.
No jak to nie robi?! ;)
Uznajmy to za zabieg... wybieg stylistyczny :)
Aaa
pansowa :))
No i Bułanek się wypiął, a miał czym ?
Fajoskie, podobuje ?
Kłująca, jak zasadził z zadu...
Dzięki za zajrzenie :)
Hahaha! Dobry komentarz Szpilki! Kiedyś, dawno, dawno temu, jechałam furą z moim wujkiem Stachem, i mogłam przyjrzeć się, jak wygląda koński zadek.
Trzy Cztery
Też widziałam taki zadek, się mi skojarzyło właśnie ?
Mam głupkowate skojarzenia ;-)
Jeśli te skojarzenia podobne do moich... oczywiście miszczów mam na myśli, to brawo Ty ;)
Dzięki :)
Bardzo przeciętny tekst, bo co my tutaj mamy... mistrza i konika, i powrót ze zwycięskich zawodów. Tymczasem burza, pioruny, konik się przestraszył, zrzucił mistrza, co nie jest chyba czymś nadzwyczajnym, choć mogę się mylić i fakty mogą być takie, że konie nie ponoszą... ale jest na finale straszna panika mistrza przed powrotem na własnych nóżkach i tutaj nie wiem jak to odebrać, mistrzowie nie chodzą, tylko jeżdżą na czyichś grzbietach?
Gdybym musiała wystawić ocenę, to byłoby to trzy, ale że nie muszę, to nie oceniam.
Dziękuję :))
Rany, znowu pokazujesz swoje ograniczenia...
Ty wogle nie rozumiesz tego, co czytasz!
To jest i smutne i przerażające i fascynujące, jednocześnie.
Kobito, ludzie się z ciebie śmieją.
:(
Mądry Bułanek. Dobrze, że pozbył się chełpliwego jeźdźca.
Podobało się.
Tak kończą... no ten tego tam, znaczy pycha kroczy, przed... wysadzeniem z siodła :))
Dzięki za zajrzenie :)
Akwadorze↔Co do stylu, to taki jak lubię↔Np zdania: ''Hop...pień'' / ''Szast...ból''
Poza tym... delikatne, odległe rymowanie gdzieniegdzie.
Co do treści↔Pierwsza myśl:↔I tak miał Bułanek długo cierpliwość, że takiego... miszcza nosił.
Dobrze, że w końcu za odpowiednią zawartość żłoba, wynajął Łosia i razem... tak właśnie zakończyli tekst.
Gdyby wtrynić↔Ze mną być→to rym do... mistrz:))↔Pozdrawiam:)↔%
DD fajnie, że zajrzałeś. To nie ma być rymowanka... w sumie nawet nie wiem, co to ma być. Piszę, co mi do głowy przyjdzie, taki ze mnie "pisarz" ;) Grunt to się bawić, gdy tylko chwila na to pozwoli.
Dzięki za komenta :)
Przypomniał mi się inny "mistrz":
Rycerz krzykalski (Julian Tuwim)
Oto rycerz Krzykalski,
Spójrzcie, co za mina!
Zdarzyło się mu kiedyś
Złapać Tatarzyna.
Krzyczy: "Hura! To moja
Odwaga i męstwo!
Wróg w niewoli! Ja górą!
Odniosłem zwycięstwo!
Nieustraszony jestem,
Więc natarłem zbrojnie!
Hura! Hura! Jam pierwszy
Śmiałek na tej wojnie!
Któż by się mógł porównać
Z takim bohaterem?
Niech tu sam król przyjedzie
Z największym orderem!
Dla mnie wszystkie zaszczyty!
Dla mnie cześć i chwała!
Złapałem Tatarzyna!
Zdobyłem trzy działa!"
Więc krzyczą mu:
"Przyprowadź tego Tatarzyna!"
A Krzykalski: "Nie mogę,
Bo mnie za łeb trzyma!"
Świetne przypomnienie! :)
Ale masz pamięć!
Super!
Podoba mi się jak cholera a imię Bulanku jest genialne
To cholernie się cieszę :)
Też bym zostawił takiego "Niszczą" co by mych trudów nie doceniał, ot co ;) A łoś? Łoś to tylko pretekst był do "ucieczki" od niewdzięcznika ;)
Łoś słynie z ciekawości, więc wyjrzał se na miszcza :)
Dzięki za zajrzenie, Samuraju :)
Mógł spróbować wrócić na łosiu. Dopiero by Bułankowi mina zrzedła.
Niezły drabellek.
Jakby były dwie steki słów, to kto wie, kto wie :)
Dzięki za komenta.
Witamy Czempiona w Bitwie! Dobrego galopu do mety!
Literkowa
Bułanek dał niezłą nauczkę mistrzowi za zarozumiałość.
Pozdrowienia!
Bo z miszczami ( i innymi wszechwiedzącymi) tak bywa, ale żeby jeszcze docierało do nich... ;)
Dzięki Bożenko :)
Zapraszamy Autora!
Rozpoczynamy głosowanie.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 23 lipca /piątek / godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za udział i zapraszamy Autorów do odwiedzenia swoich konkurentów i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Zabawne drabble, strasznie mnie rozbawił...
Strasznie, powiadasz... I tak miało być ;)
Tak bywa jak ma się na grzbiecie wysokie mniemanie. Bułanek zdążył przed burzą. Mistrz dosięgnął parteru.
Pozdrawiam
Ano miszczowie tak czasami mają ;)
No i mistrzowi nie poszło :)
Tym razem nie pykło ;)
Bardzo sympatyczne. Świetny dobór słownictwo i niewymuszony humor. Szkoda konia :)
Dzięki PanieB. ;)
Zapraszamy do zabawy ze stusłówkami!
Dekaos Dondi proponuje tematy. Może trochę dziwne. Nie wiem.
1↔Za smutno na śmiech, za śmieszno na smutek.
2→Tam gdzie szybują cienie fruwających ptaków.
Czas do 10 września do 23.59
Liczymy na Ciebie!!!
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania