Nie wiem czy było to Twoją szanowny autorze, ale agresja Zbyszka z mojego odczytania wynika z tego, że był ofiarą przemocy w domu, choć trochę się to wyklucza. I okłamuje sobie uważając, że praca ma niego taki zły wpływ. Pozdrawiam serdecznie:)
Nie ma straszniejszego rzeczy, niż wnerwiona żona :) Żaden inny szał tego nie przebije dlatego często trzeba zmieniać priorytety, aby nie "oberwać" rykoszetem ;)
Panie Buczyborze↔No i w ten sposób, nieco ułagodził żonę, która zrozumiała po swojemu, że w pracy miał gorzej, niż przy niej,
jednocześnie wolała nie zajarzyć, że mógł być nerwowy przez nią. Tak czy siak, sytuacja się zmieniła, gdyż rytuał został przerwany i mogło być nawet lepiej, choć nie koniecznie. Chyba niezrozumiale napisałem:))↔Pozdrawiam:)↔%
Zapraszamy Autora!
Rozpoczynamy głosowanie.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 23 lipca /piątek / godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za udział i zapraszamy Autorów do odwiedzenia swoich konkurentów i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Wściekła żona w domu, wściekły Zbyszek w pracy, kurde, patologia jakaś, albo efekt domina. Zbyszek musiał odreagować wściekliznę indywiduum, ale dlaczego bił kobiety w pracy i rozbijał wazony i dlaczego nie trafił do więzienia?
W każdym razie nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło...
Na pewno oboje udali sie na leczenie i wrócili bedąc zupełnie innymi ludźmi...
:)))
No i jednak można :)
Wszystko zależy nie od tego czy ktoś się wścieka, lecz od tego, czy znajdzie słabszego, aby moc się wyżyć.
Znam kilka takich osób.
Dobry tekst.
Zapraszamy do zabawy ze stusłówkami!
Dekaos Dondi proponuje tematy. Może trochę dziwne. Nie wiem.
1↔Za smutno na śmiech, za śmieszno na smutek.
2→Tam gdzie szybują cienie fruwających ptaków.
Czas do 10 września do 23.59
Liczymy na Ciebie!!!
Literkowa
Komentarze (21)
Witamy kolejne drabble w Bitwie i życzymy powodzenia!
Literkowa
Nie wiem czy było to Twoją szanowny autorze, ale agresja Zbyszka z mojego odczytania wynika z tego, że był ofiarą przemocy w domu, choć trochę się to wyklucza. I okłamuje sobie uważając, że praca ma niego taki zły wpływ. Pozdrawiam serdecznie:)
każda interpretacja jest na swój sposób dobra. Niczego nie wykluczam :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam również.
Ciekawe, zaskakujące i specyficzne. Można interpretować na więcej niż jeden sposób. 5, pozdrawiam :-)
Dzięki i pozdrawiam również
Nie ma straszniejszego rzeczy, niż wnerwiona żona :) Żaden inny szał tego nie przebije dlatego często trzeba zmieniać priorytety, aby nie "oberwać" rykoszetem ;)
Oczywiście :) Dziękuję za komentarz.
Panie Buczyborze↔No i w ten sposób, nieco ułagodził żonę, która zrozumiała po swojemu, że w pracy miał gorzej, niż przy niej,
jednocześnie wolała nie zajarzyć, że mógł być nerwowy przez nią. Tak czy siak, sytuacja się zmieniła, gdyż rytuał został przerwany i mogło być nawet lepiej, choć nie koniecznie. Chyba niezrozumiale napisałem:))↔Pozdrawiam:)↔%
dzięki za komentarz i pozdrawiam również
Całkiem zmyślny ten facet, chyba i ja się za doskonalenie wezmę :))
chyba warto :)
Samodoskonalenie rzecz chwalebna, ale z czego będzie żył?
Pozdrowienia!
jak się udoskonali dostatecznie to życie się będzie samo przeżywało. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam również :)
Zapraszamy do wzięcia udziału w Konkursie LBnRymy.
Tematy to:
- WKACJE
- BEZLUDNA WYSPA
Piszemy do 20 lipca do północy!
Liczymy na ciebie!!!
Literkowa
Zapraszamy Autora!
Rozpoczynamy głosowanie.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 23 lipca /piątek / godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za udział i zapraszamy Autorów do odwiedzenia swoich konkurentów i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa
Wściekła żona w domu, wściekły Zbyszek w pracy, kurde, patologia jakaś, albo efekt domina. Zbyszek musiał odreagować wściekliznę indywiduum, ale dlaczego bił kobiety w pracy i rozbijał wazony i dlaczego nie trafił do więzienia?
W każdym razie nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło...
Na pewno oboje udali sie na leczenie i wrócili bedąc zupełnie innymi ludźmi...
:)))
kto wie, kto wie, wszystko możliwe :) Dziękuję za komentarz.
Wściekłość jest wrogiem skuteczności... To po naszej myśli jest prawdą, a wszystko inne doprowadza do wściekłości.
Oby gościu dał radę :)
No i jednak można :)
Wszystko zależy nie od tego czy ktoś się wścieka, lecz od tego, czy znajdzie słabszego, aby moc się wyżyć.
Znam kilka takich osób.
Dobry tekst.
Ciekawe, w czym teraz będzie się doskonalił? Może pójdzie na siłownię?
Zapraszamy do zabawy ze stusłówkami!
Dekaos Dondi proponuje tematy. Może trochę dziwne. Nie wiem.
1↔Za smutno na śmiech, za śmieszno na smutek.
2→Tam gdzie szybują cienie fruwających ptaków.
Czas do 10 września do 23.59
Liczymy na Ciebie!!!
Literkowa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania