LBnD -6 Rysa pod światło

Coś z tym starym bibliotekarzem było ewidentnie niehalo. Nigdy nie widziałam, żeby wchodził do biblioteki albo z niej wychodził. Zawsze po prostu tam był.

Musiałam się dowiedzieć, co skrywa. Przed samym zamknięciem biblioteki schowałam się między regałami.

Bibliotekarz skończył pracę i wprawnym ruchem sięgnął po książkę, którą trzymał pod biurkiem. Podniósł ją pod światło i na zniszczonej okładce pojawiła się rysa, która w ciągu kilku sekund zamieniła się w złocistą smugę długą na jakiś metr. Bibliotekarz rozchylił jej brzegi i wszedł do środka.

Wyszłam z ukrycia i spojrzałam na leżącą na ziemi książkę.

Czy na pewno chciałam znać jej tytuł?

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • zsrrknight 2 godz. temu
    te "niehalo" to nie wiem czy jedno słowo, ale z drugiej strony to tak potoczne, że chyba nie ma ustalonej pisowni... No, tak czy owak niezłe drabble

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania