LBND - 7 Nienazwana
Stoję tam, jestem i słyszę wszystko uważnie. Zebrała się cała sala. Sędzia marszczy czoło. Uderzenie młotka podbija tłum. Licytują, mówią coraz głośniej. Wyskakują oferty jak zające z nor.
– Kto da więcej! Kto... – Pan w cylindrze! – Jeden, dwa, trzy... Sprzedane!
Tłum milknie, szczypią się po rękach, nie wierzą, że to nie oni są nabywcami.
Idzie, powoli, widzi mnie, przez okulary błyszczą oczy. Wchodzi na podest i kiwa głową. Jest tuż obok, nowy pan.
– Perfekcja! – Za ten obraz oddałbym cały majątek.
Odwracam się i dociera do mnie, że w ramie nie ma płótna, ani papieru, jestem za to ja nienazwana. Konstrukcja wyobrażenia
Tematy:
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-zaczynamy-w1959/
Komentarze (8)
Jeśli to przypadkowy splot myśli, to nie ma się czym martwić ¬‿¬
Ma się rozumieć ¬‿¬
Gratuluję CHO pomysłowości, bardzo mi się podoba, jak pięknie potraktowałaś temat☺️
Czy mogłabyś na samym dole wkleić link z tematami, żeby czytelnicy mieli pod ręką możliwość zajrzenia do tematów. Dzięki🙂
Szerokie pole do pisania jest w tych tematach. :)
Link już wrzuciłam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania