Poprzednie części: LBnR 37- ''Więzienny list''
LBnR 44 - "Własne wyobrażenia"
Tonęłam w odmętach własnych myśli
Uciekałam przed nieżyczliwymi ludźmi
Gubiłam drogę
Schodziłam na ścieżki których nie powinnam znać
A to wszystko tylko po to żeby ludzie mnie lubili
By schowali wyobrażenia
i już nigdy nie chcieli ich widzieć
Ale ja rzucałam się z bezsensu w bezsens
Spojrzałam w lustro
Kim jestem
Nie wiem
Komentarze (14)
Witamy następny wiersz zgłoszony do Bitwy
Bardzo osobiste wynurzenia, ale jakie bliskie każdemu. Uciekamy od ludzkich spojrzeń, tylko dlaczego? Nie potrafimy powiedzieć nie.
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuje za odwiedziny i również pozdrawiam :)
Znam ten ból. Człowiek chce się przypodobać wszystkim, a dostaje tylko kopa w d..... W końcu odczuwamy wstręt do samego siebioe, za te wszystkie bzdety które robimy dla innych. Podoba mi sie 5
Dziękuje :)
Każdy z nas chyba kiedyś chciał się dopasować i schodził na złe drogi.
No nie wiem, czy to poezja, bo zrozumiałam Twój przekaz. I jedynie coś mi zgrzyta w ostatnich wersach.
Teraz sama nie wiem już kim jestem
I widzę swoją twarz i się śmieje
Miałam o sobie inne wyobrażenie
Nabyłam od innych to uprzedzenie
W górnych nic nie wiesz, w dolnych wszystko przeanalizowałaś i wiesz wszystko. To tak jakby, się ze sobą kłóci.
Pozdrówka
Trzeba być sobą ! Od poczatku do końca. Korzystać z dobry wzorców, inspiracji, ale tylko w uzupełnieniu własnej osoby. Wtedy mamy właściwe spojrzenie na siebie samych i nie mamy pretensji do tych, przez których utaciliśmy własną tożsamość...
Może łatwo się o tym pisze, ale zdaję sobie sprawę, że presja otoczenia i dostosowanie się do wyorażeń innych bywa silna.
Bardzo dobry wiersz. Świetny przekaz. Tekst, który daje do myslenia i prowokuje do dalszej dyskusji, pozdrawiam Caroline ! :-) Piątunia
Kiedy chcemy przypodobać się innym, to wchodzimy w pułapkę, z której z czasem nie da się wyjść.
Tekst daje do myślenia! Pozdrawiam!
Dziś wiele osób nie tworzy swojego charakteru, a jedynie lepi taki który będzie podobać się publice. Zapominają o własnym "ja", a przy ostatecznym rozrachunku, gdy publika się nudzi i odchodzi dalej, zostają sami, tylko z czym? Nawet nie można nazwać tego "sobą". pięć
Jesteśmy "kimś". Tylko dlaczego bycie "kimś" nie oznacza bycia wielkim, tylko bycie czyjąś nędzną kopią?
Głosowanie rozpoczęte!
Zapraszamy na Forum
eh, szkoda, że metafor zabrakło; mogło być naprawdę pięknie. Póki co jest takie trochę brzydkie kaczątko, ale do serca trafia. No, całkiem nieźle, całkiem nieźle... Pozdro
Do godz. 20 : 00 głosujemy!
Zapraszamy
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania