Poprzednie części: LBnR 37- ''Więzienny list''
LBnR 62 - pustostan
wyrywam klamki z okien umysłu
odcinam dopływ złym bodźcom
zatykam dziury
choć i tak wszystko słyszę
i siadam
gdy otwieram oczy
widzę swój dom w ruinie
jak słowo po słowie odpada od niego
patrzę jak inni myślą że jeszcze tu coś
żyje
tylko złudne nadzieje i bańki mydlane
a gdy zamknę w końcu drzwi
będę patrzeć tępo w okno bez klamek
i nie mrugnę
bo nie mam siły by walczyć za ich dwoje
Komentarze (6)
Witamy w Bitwie i życzymy wygranej.
Podoba mnie się całość, a szczególnie ostatnia. Pozdrawiam - *****
Dzień dobry
Bardzo ostro nakreślony defetyzm i dokonanie remontu mającym na celu zamknięcie umysłu w czterech ścianach bez widoku uwolnienia się... bo przecież nie ma klamek.
Bardzo mnie poruszył ta myśl - tylko złudne nadzieję i bańki mydlane
Pozdrawiam i miłego dnia
"tylko złudne nadzieję i bańki mydlane" - nadzieje*
Niektóre metafory do mnie trafiając, ostatni wers jest zastanawiający.
Ogólnie spoko.
Zapraszamy Szanowną Autorkę na Forum do zagłosowania
Autorko jeśli nie zagłosujesz to będzie katastrofa!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania