LBnR 66 złoto jesieni
rozkopane które opadły*
szeleszczą boleśnie pomiędzy lekkimi krokami
złote ozdoby na przygaszonym tle
gniją w ukryciu
pomiędzy rześkimi podmuchami przechadza się stęchlizna
dystyngowana dama
trup
płatami odchodzi obumarła skóra
włosy sklejone krwistą ropą
nakryte** kapeluszem o szerokim rondzie
ozdobiony kwiatkiem
zmarniałym
wysiłek w agonii
na koniec wygrywa niepamięć
maczając palce w przetrwaniu
~
~
~
~
*pierwotnie było „upadły"
**„nakryła" było w czasie trwania konkursu
Następne części: LBnR 67 po zmroku widzę lepiej LBnR 68 radójmy się
Komentarze (39)
rozkopane które upadły
szeleszczą boleśnie pomiędzy lekkimi krokami - rozkopane, które upadły szeleszczą? O co chodzi?
O liście chodzi.
Berkas rozkopane liście spadają? Może na opowi i tak...
betti chciałbym zmienić na opadły, może tak będzie trafniej, ale nie mam pewności czy w LBnR mogę od tak sobie zmienić.
rozkopane które opadły
Najpierw opadły, potem można przez nie łazić.
betti, Tak robią, byłem przy tym.
Witamy kolejny wiersz i życzymy wygranej
Literkowa
Dzień doberek
No, Betti ma rację, jeśli chodzi o ten początek, ale tak ogólnie bardzo spoko. Chyba nawet najbliżej mojej wizji tematu :)
Z początkiem miałem problem, co niestety widać. To taka moja fantazja o szuraniu nogami w liściach. Może lepiej by pasowało "opadły", ale w tej zabawie nie mogę zmieniać samowolnie nic?
Cieszę się, że w całości widzisz sens ;)
Berkas drobne zmiany można robić, tylko może zrób dopisek, że wiersz był edytowany.
To jesień z horrorku… bawi się złotem. Fajnie rozgryzłeś temat.
przechodzą - przechadza
Pozdrawiam i witam w Bitwie
Witam, poprawiłem błąd, dzięki za wizytę. ;)
Pozdrawiam
Mi brak podmiotu na poczatku akurat odpowiada.
No i klimat fajny, lepki, brudny, skojarsylo mi sie z miniaturami Szu.
:)
skojarzyło*
Lepki i brudny klimat o to mi chodziło. U Szu jest chyba trochę subtelniej, chociaż nie wszystko jeszcze u niej przeczytałem. ;)
Zrozumiałąm, ze liście rozkopane, znaczy ze leżą i ktoś idąc kopie.
Ciekawy jest, sugestywny.
Taki był mój zamysł.
Dla mnie jesień nie jest tyko cukierkowa i złota.
Berkas dla mnie dobry. Bardzo.
JamCi tylko idiota by tego nie zrozumiał, co nie zmienia faktu, że jest to źle napisane...
Do 'wysiłek w agonii" - git i wg mnie finał, dalej to jakby drugi wiersz - takie moje postrzeganie - tak bym to widział, tak odbieram. Klimat jak potrza, nie spotkałem jeszcze wiersza, obrzydzającego złotą jesień w taki sposób.
Miło, że udało mi się u Ciebie wywołać unikatowe obrzydzenie. ? Dzięki za wizytę.
Ten wpis z gwiazdką wybija z tej scenerii.
Jeśli jest odrębnym stwierdzeniem, oddziel go kilkoma paskami, żeby spadł niżej.
Jesień ma tyle w sobie ciepła, że nawet jeśli coś gnije w jej ramionach, to i tak ją uwielbiam.
No coś same entery nic nie pomogły, dodałem fale.?
Jedno gnije, a drugie wyrasta na rozłożonych resztkach. ;)
Berkas→Taki klimat jak w opuszczonym domu, gdzie szyby powybijane, a aura zrobiła swoje, ''zdobiąc'' wnętrze.
Takie teksty też dla mnie:) Pozdrawiam:)
P.S→Zastosuj ''twardą spacje'' Wtedy możliwe dowolne przerwy, w poziomie i pionie.
Sama spacja lub enter nic nie da.
Cześć, miło, że ten tekst jest też dla Ciebie. ;)
Jak zrobić twardą spację na telefonie. :)
Aaa... na telefpnie:) To zupełnie nie wiem. Ale możliwe, że jakiś sposób istnieje:)
telefonie*
Głosowanie rozpoczęte. Zapraszamy na Forum do wątku http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Wcześniej prosimy o czytanie i pozostawienie śladu pod wierszami, następnie tworzymy sami podium 3 - 2 - 1 plus krótkie lub długie uzasadnienie.
Literkowa
Kurcze, bardzo fajnie, dość nietypowe podejście do "pięknej" jesieni.
Takie hm... naturalistyczne :)
Jak dla mnie bomba, lubię przecieranie szlaków.
Trzeba trochę pewnie jeszcze go dopracować, ale znawcą nie jestem wiec nie będę się mądrzyć :)
Pozdrawiam
Miło, że wiersz Ci przypadł do gustu. Chodziło mi właśnie o inne spojrzenie na obraz jesieni.
Pozdrowionka
Trochę nie w moje gusta, ale nie wszystko dla wszystkich, jak mówią starzy Indianie:)
Dzięki za wizytę, może innym razem podejdzie lepiej, po staroindiańsku mówiąc szczele szczałą w dziesiątkę. ;)
Berkas ale super, że bierzesz udział w bitwie!
Do następnego razu zatem:)
Ha! A tu mamy jesień od tej mniej pogodnej strony. Rozkład, stęchlizna, ropa... Podoba mi się! Poza tym na tle sielankowo romantycznych tekstów, ten wychodzi bardzo oryginalnie.
:D bardzo mnie cieszy Twój komentarz. Dziękuję za wizytę.
Bardzo prosimy o wypowiedź w sprawie głosowania pod tym wątkiem na Forum:
http://www.opowi.pl/forum/literkowe-bitwy-koszyk-rozmaitosci-w957/
Pierwszy wers odrzuca: "rozkopane które opadły" . Inaczej odczytuję niż byś chciał. Wbrew Twoim intencjom sugeruje to machanie szpadlem. Cały wiersz jest jedną sprzecznością (dama-trup). Odczytałem ze "skóra nakryła włosy kapeluszem". Przemyśl to jeszcze.
Ciekawy komentarz, dał do myślenia. Machanie szpadlem jest też jak najbardziej na miejscu, kolejne wersy nakierowują na to o co dokładnie chodzi. Sprzeczności istnieją, więc czemu miałbym ich unikać. To ostatnie faktycznie przemyślę najintesywniej.
Dzięki za przekazanie odczuć.
Pozdrowionka ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania