Między maską... a ciszą cz.3
Ludzie pytają mnie, czemu wojsko…
(...)
Jakby to była jakaś dziwna decyzja.
(...)
Jakby normalne było siedzenie osiem godzin dziennie…
i patrzenie w ekran.
(...)
Powtarzanie tego samego.
Dzień za dniem.
Rok za rokiem.
(...)
A potem mówienie sobie, że „tak wygląda życie”.
(...)
I wiesz co?
Może dla niektórych tak.
Może im to wystarcza.
(...)
Mi nie.
(...)
Bo ja nie chcę się obudzić za parę lat…
i mieć wrażenie, że nic nie sprawdziłem.
Że nic nie było na serio.
(...)
Wojsko to nie jest dla mnie jakaś historia o bohaterach.
Nie interesują mnie medale.
Ani to, czy ktoś mnie będzie kiedyś pamiętał.
(...)
To jest prostsze.
(...)
Chcę wiedzieć.
(...)
Chcę wiedzieć, czy jak zrobi się ciężko…
to ja dam radę.
(...)
Czy to, co mam w głowie…
to coś więcej niż gadanie.
(...)
Bo łatwo jest mówić, kiedy jest wygodnie.
Łatwo jest być „silnym”…
kiedy nic cię nie sprawdza.
(...)
A ja nie chcę w to wierzyć na słowo.
(...)
I tak…
możesz powiedzieć, że to ucieczka.
(...)
Ucieczka od przeciętności.
(...)
Może coś w tym jest.
(...)
Ale jeśli to jest ucieczka…
to przynajmniej w stronę czegoś, co coś ode mnie wymaga.
(...)
A nie w stronę wygody, która powoli cię usypia.
(...)
Bo największym problemem nie jest to, że życie jest ciężkie.
(...)
Tylko to, że może być za łatwe.
(...)
I wtedy nawet nie zauważasz…
kiedy przestajesz żyć naprawdę.
(...)
Ja nie chcę mieć wszystkiego pod kontrolą.
Nie chcę mieć zawsze wygodnie.
(...)
Chcę mieć pewność, że jak przyjdzie moment…
to nie będę tylko gościem, który całe życie siedział i myślał, że „dałby radę”.
(...)
Tylko kimś, kto to sprawdził.
(...)
C.d.n.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania