Mój token
Przyjebałbym komuś. Tak z głębi serca, z uczuciem. Najlepiej młotkiem.
I nawet nie mówcie, że nie znacie tego uczucia. Tego dzikiego pragnienia, by wziąć coś tępego, po czym przyjebać jakiejś bardzo konkretnej twarzy. Jedno uderzenie i już człowiek czuje tyle satysfakcji. Już świat wydaje się lepszy - na Bliskich Wschodzie zawierają pokój, głód w Afryce mija jak ręką odjął, kryzys finansowy zamienia się w złotę erę dobrobytu, a polski rząd nagle zyskuje wykwalifikowanych ludzi i rozwiązuje największe koryta rządzące.
Wszystko dzięki jednemu pierdolnięciu.
Ale nic się nie dzieje.
Bo mi zabroniła mama, babcia, sąsiadka, żona, kochanka i Jezus. To sobie powiesiłem ten młotek obok sierpa na czerwonej ścianie niczym token i czczę, bo któregoś dnia ich użyję. I będzie porządek na tym świecie. Będzie ład.
Będzie od serca.
Albo nie nazywam się Józef.
Komentarze (19)
Nie mam pojęcia, kto się schował za tym tekstem ;(
Każdy z nas, kto do końca czuł się samym sobą. Kto to ujrzenia Józefa, za każdym słowem, coraz bardziej przekonywał się w już przesądzonym - daję pięć i chuj :).
Pewnie nie jest to takie proste, jak może się wydawać, ale jest takie uderzająco prawdziwe, jakie po prostu jest :).
Tylko nie bijcie mnie za brak chwilowego domysłu. Delektuję się na razie przypomnieniem, komu ja, jako Józef, odwinę za coś, czego on nie zrozumie, a od czego mi, jako mi ulży :).
Walę nie młotem, walę sierpem :).
Więc to nie ja, bo nawet nie myślę już o zostawianiu ocen, zapominam o nich XD Ale w sumie w tekście faktycznie to może być Nuncjusz :D
Nuncjusz, aluzja do Józefa Stalina może być dziełem tylko nuncjuszowego umysłu :D
Pierwsze zdanie też wiele mówi xD
Ja też pomyślałam o Nuncjuszu, świetny tekst, dam piąteczkę :)
Wziąć coś tępego i jebnąć w kogoś, kto nie zmarnuje określenia narzędzia, które mu zajebało :).
Daję piątkę :). Przed takim ciosem nie można się chować :).
Stawiam na Nuncjusza :)
XDDD
ps
to nie ja :)
Neuro albo Okropny, chyba bardziej Okropny, Neuro zbyt grzeczny na to :)
Żaden z nich się nie zgłaszał XD
Shiroi Ōkami ja się nie bawię, powaga, serio
To był...ŚLEPIEC!
To był ZAMACH *maciar fejs*
To nie było uczciwe T_T
Jared Nie, nie było :P Ale z drugiej strony czytaliście podobne teksty mojego autorstwa, więc nie byliście bezbronni! :D
Jeszcze powiedz, że to nasza wina, śmiało :D Ty konspiratorze, drugi raz się nabrać nie dam! :D Przy każdym tekście napisze "Arysto + reszta komentarza", na wszelki wypadek :P
Jared Made my day ;D
Faktycznie, coś już podobnego kiedyś się pojawiło, tylko o ile coś tam jeszcze pamiętam, tamto było ciut dłuższe.
Ale humor mi poprawiło : D
No widzisz, się zakotłowałem między zdaniami :P Grunt, że uśmiech wywołalo! :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania