Poprzednie częściMoja Afryka

Moja schiza

byłaś w żyłach

jesteś liczbą Pi

żyłem jak chciałem

 

krew krąży człowiek młody

walczy o każdy dzień

każdy szary beton tych miast

 

zasłużony honorowy żołnierz

pojawia się epizod z gwiazd

uczą nas zabijać

zazdroszczę zwierzętom

potrafią tolerancyjne budować relacje

 

w zdrowym ciele zdrowy duch

byłaś obok przenikał strach

pierwsze objawy jak cud

myliłem się przyszłaś do mnie jak sen

mówiłaś że na dłużej zostałaś ze mną

 

nie prosiłem o skrzydła

pozwól lecieć wznieść się wysoko

oślepia słońce

nie chcę Ikarem być to nie mój styl

 

przysięgam walka moją drogą

daleko widzę drzwi czy jest tam wyjście

nie wiem idę z tobą każdą nocą

włóczą się urojenia włóczą się ludzie

szukając czegoś innego może motyla

 

żyję by radością zarażać

witaj mój przyjacielu

mój świat zatacza baśń

o człowieku kochającym

kilka tabletek łyk wody

z nadzieją że będzie lepiej

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Aeliora godzinę temu
    Dużo uśmiechu☀️ i nadzieji.
    Każde drzwi prowadzą do "czegos" mniej lub więcej istotnego
  • Yaro
    Dziękuję:)
  • Jimmy godzinę temu
    Yaro - 2/5 🤷
  • Yaro
    Chwali się

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania