Piktogramy / cz.1
Ciągniesz swój sznur po piasku, tworząc zygzakowate ślady,
albo boa sploty, duszące wszystkie pragnienia w zarodku.
Przecież ta lniana lina jest holowniczą, w porcie i na fali.
Mogłaby być nieskończonością węzła żeglarskiego,
tworzącym coś trwałego, tatuaż na znak nierozerwalności.
Codzienne wskazówki, chociaż bez grota, wyznaczają proste znaki marynarskie.
To nie są kręgi w modyfikowanym zbożu nie dla chleba, ani pętle na
mieliźnie w depresji.
To oko koralowe, jako jedyny atol skarb we wzburzonej głowie.
Początki i końce świata są ze sobą uczuciowo powiązane.
Następne części: Piktogramy / cz.2
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania