Poprzednie częściPiktogramy / cz.1

Piktogramy / cz.2

To był przedostatni dzwonek dla czerwca. Zdążył.

Przyszedł wietrznie, chłodno-markotny. Plaża była pusta.

Przetarł gładkie czoło spoconą dłonią, jakby planował

przykleić metkę: Myśl, nikt nie słyszy.

Zanurzenie się przy samym brzegu brwi, było niemożliwe.

Abisal kusił, ale nie na tyle aby wejść w ciemno,

bez głębszego zastanowienia.

Czekała na kliknięcie i odświeżenie prawej półkuli.

 

Czerwiec, to nie jest jednak dobry miesiąc, nawet na suche wynurzenia.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania