Poprzednie częściPiktogramy / cz.1

Piktogramy / cz.2

To był przedostatni dzwonek dla czerwca. Zdążył.

Przyszedł markotny, z chłodnym wiatrem na plecach. Plaża była pusta.

Przetarł gładkie czoło spoconą dłonią, jakby planował

przykleić metkę: Myśl, nikt nie słyszy.

Zanurzenie się przy samym brzegu brwi, było niemożliwe.

Abisal kusił, ale nie na tyle aby wejść w ciemno,

bez głębszego zastanowienia.

Czekał na kliknięcie i odświeżenie prawej półkuli.

 

Czerwiec, to nie jest jednak dobry miesiąc, nawet na suche wynurzenia.

Następne częściPiktogramy / cz.3 Piktogramy / cz.4

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore 2 miesiące temu

    Chyba główną zawartością jest pojęcie abisal jednak nie czuję związku z resztą tekstu 🐫

  • pergaminowa 2 miesiące temu

    Jak widać, piktogramy przełamują pewne bariery, ale niekoniecznie wyobraźni, nie mówiąc o intymnych.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania