Poprzednie części: Piktogramy / cz.1
Piktogramy / cz.2
To był przedostatni dzwonek dla czerwca. Zdążył.
Przyszedł wietrznie, chłodno-markotny. Plaża była pusta.
Przetarł gładkie czoło spoconą dłonią, jakby planował
przykleić metkę: Myśl, nikt nie słyszy.
Zanurzenie się przy samym brzegu brwi, było niemożliwe.
Abisal kusił, ale nie na tyle aby wejść w ciemno,
bez głębszego zastanowienia.
Czekała na kliknięcie i odświeżenie prawej półkuli.
Czerwiec, to nie jest jednak dobry miesiąc, nawet na suche wynurzenia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania