Piktogramy / cz.4
Nie czekam już na lipiec. Dlaczego miałabym czekać?
To mężczyzna czeka na kobietę. Odwrotnie, to jak chodzenie na paluszkach.
Miałam dzisiaj sen. Śmiało można przyjąć go w poczet Snów nocy letniej.
Sen nie miał początku, ani końca, ale środek był symboliczny,
jak otwarcie muszli koncertowej z perłą Tahiti.
Metafora mowy ciała /tak sobie to nazywam/, przeniosła mnie do innego snu.
Takich miraży się nie tłumaczy, ale można z nich wyciągnąć, wyczytać więcej niż z kart.
Tarota, kredytowych, lojalnościowych, kart bibliotekarskich, czerwonych,
żółtych, a nawet niebieskich.
Chyba nadal jestem w fazie rem, bo szukam Twoich snów po przebudzeniu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania