Poprzednie częściPiktogramy / cz.1

Piktogramy / cz.4

Nie czekam już na lipiec. Dlaczego miałabym czekać?

To mężczyzna czeka na kobietę. Odwrotnie, to jak chodzenie na paluszkach.

Miałam dzisiaj sen. Śmiało można przyjąć go w poczet Snów nocy letniej.

Sen nie miał początku, ani końca, ale środek był symboliczny,

jak otwarcie muszli koncertowej z perłą Tahiti.

Metafora mowy ciała /tak sobie to nazywam/, przeniosła mnie do innego snu.

Takich miraży się nie tłumaczy, ale można z nich wyciągnąć, wyczytać więcej niż z kart.

Tarota, kredytowych, lojalnościowych, kart bibliotekarskich, czerwonych,

żółtych, a nawet niebieskich.

 

Chyba nadal jestem w fazie rem, bo szukam Twoich snów po przebudzeniu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania