Refleksja o sznurku
Dziecko prowadzi ojca na sznurku
A za nimi truchta
Świnia, naprawdę
Dzik, świnia, coś takiego
Ojciec na sznurku bo pijany
A świnia bez, bo nie
Bo dobrze wychowana
Nie tak, jak ten chłop
A świnia grzecznie tupta
Naprawdę
Jak piesek kanapowy
Z oczu jej tryska radość życia
Ojciec na sznurku tryska
Agresją i budową w Monachium
Czy też w Kolonii, Bonn czy Dusseldorfie
Tryska ogórkami, sadem i fabryką
Tryska euro
Dziewczynka tryska troską
O ojca
Przywiązała go do siebie sznurkiem
Żeby go nie stracić
I idą, ona z nim, on duże kroki dwa
Ona małe i pięć
A świnka nie wiadomo.
Ale warchlaków swoich pilnować potrafi
Bez sznurka
Komentarze (15)
Pińć skurwysynku ;)
Thx, corndogu
No, ode mnie też.
Thx, Ren
Ja też chcę kliknąć piątkę! Zaraz to zrobię. A tak w ogóle, to świnie są bardzo inteligentnymi stworzeniami. O wiele bardziej, aniżeli co poniektórzy ludzie.
Stąd ten wiersz, poniekąd
Kto jest anonimkiem skurwysynkiem?
Chyba powoli dochodzisz do siebie, bo ten wierszyk jest komunikatywny i coś tam zrozumiałem. Porównanie ludzi do świń nie jest odkrywcze, genetycznie to prawie to samo. Oczywiście w warunkach naturalnych i alternatywnie chodowlanych, występują różnice i nietrudno to zrozumieć. Podobnie jest z ludźmi w niewoli, potrafią zachowywać się irracjonalne i właśnie tu jest taki przykład. Podmiotem jest sznurek, stanowi on nieświadomą relację międzyrasową. Świnia jest wolna, ojciec zniewolony przez córkę i sznurek, okazuje gniew, czyli normal. Trzeba zgłosić na policję, że to rodzina patologiczna. Nara
Chyba powoli do widzenia
Dam pięć, bo mogę :)
Nie zabraniam.
Bo mogę to mój tekst Neuro :p Resztę skomentuje jutro Okr. , bo nie mam sily xD
I ode mnie piąteczka :) Piękny obrazek namalowałeś :)
No. Teraz skomentuję. Ten wierszyk zrozumiałam :) I lubię świnki. Bez odbioru. :p
Bardzo dobre.Leci 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania