Poprzednie części: Szafirowe trzewiki, część 1
Szafirowe trzewiki, część 2
Część druga – Brzydkie kaczątko
*
W szkole byliśmy rozpoznawalni, mówiono na nas niepodobne bliźniaki.
Całość w Zeszycie piątym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Część druga – Brzydkie kaczątko
*
W szkole byliśmy rozpoznawalni, mówiono na nas niepodobne bliźniaki.
Całość w Zeszycie piątym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (13)
Strasznie ten chłopiec jest zakompleksiony. Nie potrafi przebić się i pokazać swoje prawdziwe ja. Wyszydzany przez brata pozostaje w jego cieniu. Zastanawiam się dlaczego zawsze tak jest w życiu, to skrypty, wartościowy człowiek pozostaje w ukryciu, a ten przebojowy zawsze jest na podium. Co mamy takiego w sobie, że zawsze nas pociąga zło, a nie dobro. Dominacja w grupie to spryt i wyśmiewanie się słabszych. W tym przypadku nawet matka bardziej sprzyja Miłoszowi. I nie zawsze ma rację. Pozdrawiam 5
Często tak własnie bywa, że z tym kto ma siłę przebicia łatwiej znaleźć jest kontakt, do tych zamkniętych nie chce nam się przebijać przez niewidzialną powłokę, wolimy odpuścić, a taki młody człowiek nie potrafi krzyczeć. Żyje w cieniu i pozwala na to bez walki.
Dziękuję, pasjo, za Twój komentarz i celne spostrzeżenia. Pozdrawiam :)
Takie dziecko z kompleksami, często ma problemy w dorosłym życiu.Nie umie się odnaleźć wśród rówieśników.Najgorsze że matka faworyzuje Miłosza .Daję 5
Dzieciństwo, zwłaszcza to utkane przykrościami, wyłazi jak zły szeląg kiedyś, później. Bywa, że wystarczy jedna dobra dusza, która da trochę szczęścia, by móc zapomnieć o złym, by spojrzeć inaczej na przeszłość, by śmiać się z niej, ale czy Kornelowi los podsunie kogoś takiego? Tego dowiesz się w kolejnej części :)
Dziękuję pięknie, ze kontynuujesz opowiadaną przeze mnie historię :)
"– Jedź śmiało – ponagliła": literówka i czekam na CD ;) Pozdrawiam z drogi
Niech Twoja droga, Karawanie, będzie szeroka i prosta :) Dziękuję, że nawet w trasie zaglądnąłeś do mnie, pozdrawiam :)
Znowu temat z nagłówków i zaczynam się nieśmiało orientować, że coś tu jest na rzeczy. Mam tylko jedno zastrzeżenie - dialogi maturzystów, zbyt poprawne, jakby to byli obcy sobie ludzie na terapii anonimowych maturzystów, przepraszam, że tak piszę ;)
Są jakieś literówki, ale nie mam teraz czasu ich punktować, no i mam wrażenie, że bohater (w przeszłości) jast trochę nazbyt dorosły w wypowiedziach, brat przypomina tłustego dziesięciolatka, a on mówi, jakby właśnie trafił do nowicjatu;))) Interesujące jest też to jego (w teraźniejszości) zainteresowanie trucizną.
Każdy jakoś widzi bohaterów, jakiś ich obraz tworzy się w głowie i Ty ich tak zaklasyfikowałaś i dobrze. Roześmiałam się szczerze, czytając to :) Fajnie :) Rozmowa, którą przytoczył Kornel, to tylko strzępek opisywanego wieczoru i skupił się tylko na tym, co wówczas było dla niego ważne, nawet sam podkreślił, że zrobiło się poważnie i Ty tą powagę odczytałaś. On zwracał uwagę na to, że sam był zupełnie nie gotowy do podjęcia dalszych kroków związanych z nauką, dalszym życiem. On wtedy chciał być tylko blisko Agaty :)
Myślę, że trucizną interesowali się wszyscy mieszkańcy śródmieścia, to był gorący temat.
Cieszę się, że piszesz o swoich spostrzeżeniach, dziękuję :)
pepla o dziewczyńskich sprawach, które mnie zupełnie nieinteresowany ;) Ły ;) Ale ten Miłosz z tym włącznikiem wymyślił ;)
poprawiłam z wielkim entuzjazmem, że to właśnie Ty wytknąłeś ten błąd, bo zaiskrzyła nadzieja, że jest szansa, na końcowy komentarz od Ciebie, które zawsze sobie bardzo cenię :)
Hm, nie wiem czemu, ale dalej odnoszę wrażenie, że Twój główny bohater jet tym trucicielem. Nie wiem czeumu, nie wiem... Ale podoba mi się fakt, że znalazł miłość, jednak podejrzewam, że się rozstaną, bo w teraźniejszości matka robi mu obiad, więc... Więc napewno nie mieszka z Agatą, nie mają dzieci... A szkoda. Dalej zakochana w Miłoszu, uważa go za lepszego...
Ciekawisz, troszkę więcej już wiemy, ale nadal pojawiają się pytania. Zobaczymy, co z tego wyniknie. 5 :D
Już wczoraj pisałam komentarz pod tym tekstem, ale niestety nie było mu dane się pojawić :( Mój Internet ciągle jest do bani :(
Pisałam, że odpowiedzi na wszystkie pytania powinnaś znaleźć w kolejnych częściach, ale dziś to nie ma już znaczenia, bo widzę, że dotarłaś do końca, z czego się bardzo cieszę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania