13NStyl - Odcinek z metra (kim jest gl'izda?)
w temacie: Tasiemiec: Ostatni pasażer.
Wyklułem się z jelit, taki odcinek z wagonikiem po kar mowy (ględzi to przy żarciu) nigdy nie żre samo. Burczy i te pierdu pierdu, gdy patrzy w kapuściane niebo. A tam kosmici z Loi de fine nie mieszkają. No i jo tak o tym, nowo jaju.
Raz o mało bym nie pękł, ta co mieli ozorem połknęła mi konkurencję. Ja tu se wysssysam trzewia, a tu glizda, ta biała chujowizna na gapę jedzie. I mi tak mocha, bo już urosła w płucach chuja mać. I jo tak patrzaje, o chuj!
– Ja Ci tu miejsco zbajdę!
Oderwałem się od cmoko ścisny i tych skurczów wzdętych, po hamburgerze i ja tak jak plemnik albo plemiona wojownicze za tą glizdą pognał.
I tak patrzaje a łona kiwa palcem do tego terminala. Terminatora, kloca com go pognał, bo było za ciasno nam na skręcie kolana. To on mi jak należy torował drogę, a teraz stoi, sapie i klnie.
Glizda udaje pierwszą lepszą cwaniarę, bo ona umie wyjechać na ręcznym hamulcu.
I jo tak patrzaje, o chuj. Czopek ma na głowie.
Wszyscy my tak do zajezdni wycofani.
Nie minęło pół godziny.
Byłem metrem do kanalizy.
Komentarze (6)
Ciekawy tytuł z metra i zakończenie też skanalizowane.
Trudne do zidentyfikowania sprawcy.
Gdybym miał uściślić, to byłoby to badanie proktologiczne ⛽
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania