13NStyl - Zdumiewający przypadek (kim był skrzat?)
w temacie: Twarze, których nigdy się nie zapomina.
Patrzył na mnie milcząco i cicho notował wrażenia. Dokładnie przeanalizował wszystkie świadectwa z czerwonym paskiem. Kolejny raz rzucił okiem na wywiad środowiskowy i prześwietlił mnie na wskroś. Starałam się pokazać z jak najlepszej strony, więc siedziałam grzecznie, ze złączonymi kolanami i miłym uśmiechu o lekko anielskim ubarwieniu. Nie pomogło.
Wstał z krzesła, spojrzał na mnie krytycznie i rzekł:
– Jak można być tak normalną nastolatką w tym zwariowanym świecie? To nienormalne!
I wystawił skierowanie na trzytygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym na oddziale ciężkich przypadków.
To było ponad dwadzieścia pięć lat temu, ale nigdy nie zapomnę jego rumianej twarzy i czapki krasnoludka.
Komentarze (5)
Strzelam w TseCylię
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania