Poprzednie częścibez tytułu #1

bez tytułu #2

Zamknij oczy i zobacz jak wiele we mnie wszystkiego,

nie jestem przekonana ani do tego, ani do Nietzschego.

Kocham też kwiaty, lecz one uwielbiają przy mnie umierać,

nie domu odbierać, ja nie chcę ich zbierać.

Kupuję te bezdomne, ostatnio dla krwi mojej skupionej,

bez niej łykam wodę, po prostu tonę, tonę.

Cudowne ćmie kolory bujnie przy lampie,

ta jest taka piękna, czy ja jej dotknę?

Upajam się dymem, czuję jak obmywa płuca,

a wokół wszechświat i wiem, że mogę mu zaufać.

Potrzebuję tylko inspiracji i silnego serca,

to mnie sprowadza na ziemię, sprowadza do jej wnętrza.

Czasem ciężko o powietrze w głębinach runa,

a w uszach rozbrzmiewa ta sama drżąca struna.

Otul mnie, bądź przyjacielem, nie pozwalaj mi zniknąć,

bo mogę jak bańka mydlana zwyczajnie prysnąć.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Canulas 29.06.2018
    A to już (oczywiście czysto subiektywnie) dużo lepsze.

    "Kocham też kwiaty, lecz one uwielbiają przy mnie umierać" - bardzo ładne.

    Kojarzy mi się z: chętnie pożera tych, którzy chcą nas ujarzmić.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania