Poprzednie części: bez tytułu
bez tytułu
zbudował pułapkę na ćmy
laboratorium
izbę tortur
izolatkę
uznał poznanie
za rozpoznaną w sobie
istotę człowieczeństwa
imperatyw
zasadę z konsekwencji oświeceniowej cywilizacji
z kartezjańskiej postawy
w kantowskim utrudnieniu
przeszedł taksonomię
od arystotelesa
teofrasta
linneusza
ciął rozwierał badał
gazował i nakłuwał
płatał na preparaty
szpilował w gabloty
cierpliwie dążył
do wciąż niekompletnego zbioru
bo ćmy uciekały mu ze słojów
z pozakartezjańskich powodów
których nie mógł zrozumieć per se solum
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania