Poprzednie częścibez tytułu

bez tytułu

na tymczasowym przystanku kolejowym w józefowie

czekam oparty o heblowaną z sosny poręcz

wiszę nad nasypem z deską w ręku

zębami na papierosie

zawsze niechcący

w miejscu

gdzie symbolicznie oddany

jednym pociągnięciem

czarnego mazaka

dyskretnie niewielki

chuj z jajami

paląc zbolały

co się naoglądałem

skrobię paznokciem

po runicznym gmerku

anonimowego architekta

udanego przedsięwzięcia człowieka

autora budowli co jest stacja okresowa skm w józefowie

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania