Poprzednie części: bezsennik 2 - wtajemniczenie
bezsennik 5 Piórko feniksa
to zuchwałość, której tym razem nie żal,
wypalam strach przed kliniczną śmiercią.
"Zebraliśmy się tutaj w ciemno, aby węzłem gordyjskim połączyć zaświaty."
kości rzucone na stół
na stos
patrz jak się dymi
habemus vita
popiół i pamięć
wdycham śpiąc
gest pojednania
przed oblicza
bogów bez twarzy
z czarnych rąk
jak znak pokoju
z piątą ścianą
reguł nieświętych
starych ksiąg
których doświadczyć
nam nie dano
śpij, a kiedy zaśniesz podetnę ci skrzydła. wtedy już nikt nie złapie cię w locie, masz moje błogosławieństwo.
Komentarze (3)
Ale wzniosłe, ale niepompatyczne, jestem pod wrażeniem ?
Ośmiorniczko↔Ciekawa forma i treść. A zakończenie, najlepsze. No faktycznie "nie złapie"
Pozdrawiam:)↔5
Ten Twój wiersz jakoś mnie nie przekonuje, wcześniejsze miałaś lepsze. Ale to tylko moje zdanie, z którym zupełnie nie musisz się liczyć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania