Poprzednie części: Brudne sekrety [brak tekstu]
Brudne sekrety [brak tekstu]
Podgląd niedostępny.
Jakby ktoś dziwnym trafem chciał jeszcze to przeczytać (lub doczytać), zawsze może się do mnie w tej sprawie odezwać mailowo lub przez fb.
Pozdrawiam. ;)
Komentarze (8)
Dowiaduję się coraz więcej o stworzonym przez ciebie świecie i coraz bardziej zaczyna mnie on fascynować i pożerać. Młody Vailon wydaje się tak strasznie zagubiony w tym wszystkim co go otacza, jednocześnie pewny, tylko jednego, że chce by ten mały chłopiec był wolny, a przynajmniej na tyle wolny, tak jak on nie mógł sobie pozwolić. Wataha wilków coraz bardziej mi się podoba, aż wciągnęłam powietrze, gdy pisałaś, że ich władca się pokazał, miałam takie "dalej, jeszcze jeden krok, dalej!" - Wczułam się w nastrój tajemniczości i magi jaki stworzyłaś nam przy pomocy słów. Cudowne.
Jestem ciekawa strasznie ciekawa, jak ta historia się potoczy.
Myślisz nad wydaniem książki?
Miło mi ogromnie, że się podoba i moje skromne starania nie idą na marne :) Zasadniczo na powyższym fragmencie "Brudne sekrety" miały się w założeniu zakończyć, będąc niejako wstępem do innej historii, w której chciałam umiejscowić również opisanych tutaj bohaterów. Ale uznałam, że jednak nie mogę zrobić takiego przeskoku, jaki chciałam, także jeszcze trochę dalszego ciągu się tutaj na pewno pojawi :)
Książkę, oczywiście, docelowo chciałabym kiedyś wydać i mam już sporo materiału do wykorzystania, ale nadal nie spełnia on moich oczekiwań, potrzebuje dalszych poprawek i rozwinięcia. Aczkolwiek, jeżeli kiedykolwiek ta książka powstanie i się ukaże, to z pewnością dostaniesz ją ode mnie w prezencie, jeśli zechcesz, rzecz jasna ;) Dzięki za wsparcie!
alfonsyna, z autografem, podpisem i osobistą adnotacją. Oczywiście, że bym chciała. Wrócić do niej po latach, opowiadać dzieciom, byłoby to cudowne. Cieszę się, że nie zrobiłaś takiego przeskoku i będziesz kontynuować, choć moja opinia jest zupełnie subiektywna, ponieważ aż pragnę następnych części.
Efria, jak najbardziej, zakładając, że zdołam osiągnąć tenże cel przed siedemdziesiątką XD w najgorszym wypadku opowiesz wnukom XD
No, lepiej późno niż wcale. Rozdział nieco krótszy i bardzo dobrze, bo dzięki temu nie miał szans zmęczyć. Zbudowałaś strasznie mocne podstawy do wywiązania się jakieś epickiej akcji, a ja czekam na nią z niecierpliwością. Wszyscy bohaterowie są już ustaleni i poustawiani na szachownicy. Teraz pewnie do gry wejdzie jakiś przeciwnik i zaczynamy. Już nie mogę się doczekać, co będzie dalej i co tam wymyślisz :)
Hmmm... uwaga, zdradzę teraz "wielką tajemnicę", że jeszcze nie wszyscy bohaterowie zostali ułożeni na szachownicy. Tak naprawdę to ci, którzy mogą najwięcej namieszać dopiero czekają na swoją kolej. No, ale nic więcej nie mówię, bo i tak ciężko powiedzieć, jak to się wszystko potoczy :)
alfonsyna, coś długo rozwijasz w takim razie. Jak wielka objętościowo jest ta powieść?
Numizmat, spokojnie, teraz już powinno być bardziej "z górki" niż "pod górkę" :D jakby nie patrzeć, muszę wszystko zbudować, ażeby potem rozwalić. A i rozwalić nie chcę tak od razu. Objętość ostateczna jeszcze nieznana, choć mam gdzieś tam jakieś 70 stron tekstu, który muszę logicznie połączyć z tym, co już tutaj jest... :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania