Poprzednie części: Brudne sekrety [brak tekstu]
Brudne sekrety [brak tekstu]
Podgląd niedostępny.
Jakby ktoś dziwnym trafem chciał jeszcze to przeczytać (lub doczytać), zawsze może się do mnie w tej sprawie odezwać mailowo lub przez fb.
Pozdrawiam. ;)
Komentarze (4)
Coraz bardziej współczuję Rico, który został tak odtrącony przez wszystkich i właściwie chłopiec kompletnie nie ma pojęcia co zrobić, a raczej jak ma postąpić właściwie. Jest taki uroczy w moim odbiorze, pełny szczerości i takiej pozytywnej aury, że aż chciałabym go otoczyć ramionami i uścisnąć. Jestem szczęśliwa, że pokazałaś tym razem losy Yveth, choć teraz Izmar (troszkę się myliłam na początku :D) i małego chłopca - mogłabym rzec ulubieńca władcy wilków. Niemniej jednak ciekawi mnie wprowadzona przez ciebie dziewczyna, pomimo serdeczności, mam wrażenie jakby skrywała przed ludźmi jakąś tajemnicę, jest taka hm, troszkę dwuznaczna, jakbym miała określić. Mam do niej pewien dystans, bo dlaczego tak łatwo ich znalazł owy "szlachcic"? Coś mi tu nie gra, jednakże poczekam na rozwój akcji.
Trzymam kciuki za chłopca !
Myślę, że kombinujesz lepiej ode mnie :D dziękuję za wytrwałość w śledzeniu tego mojego "dzieła" :)
Jedna z lepszych serii tu na opowi. Serio. Historia jest poprowadzona wybitnie, a bohaterowie są zarysowaniu szczegółowo i wielopoziomowo. O ile mogę narzekać, że niezbyt wiele się na razie dzieje, to absolutnie nie umniejsza to wartości Twojego tekstu alfonsyno. Na pewno będę śledził kolejne losy Twoich bohaterów :)
A ja myślałam, że mi się tym razem oberwie, bo jakoś mało dopracowany ten mój tekst był ;)
Niniejszym bardzo dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania