Poprzednie części: Brudne sekrety [brak tekstu]
Brudne sekrety [brak tekstu]
Podgląd niedostępny.
Jakby ktoś dziwnym trafem chciał jeszcze to przeczytać (lub doczytać), zawsze może się do mnie w tej sprawie odezwać mailowo lub przez fb.
Pozdrawiam. ;)
Następne części: Brudne sekrety [brak tekstu] Brudne sekrety [brak tekstu]
Komentarze (1)
Niesamiwicie ruszasz z akcja, najpierw zaczynasz tajemniczym snem, ktory wywoluje dreszcze, sama jestem ciekawa co chcesz z tym faktem uczynic i jaki to jest posag oraz jaka wade reprezentuje. Mysle, ze moze chodzic o tego morderce, ale, ale nigdy nic nie wiadomo. Brakowalo mi twoich dialogow, powaznych i trafnych, wciagaja, byduja swiat, ktory pokochalam od poczatku. Ciagle mysle tez o Taveri, Volture ma racje, ze zbyt bardzo sie buntuje i troszke sie tego boje. Istnieje opcja, ze albo zdradzi Volture, albo przez strach popelni jeszcze wieksza glupote. Wydaje sie byc porywczy i niedokomca odnajduje sie w tym swiecie. A Volture, nadal jednym z moich ulubionych bohaterow :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania