Poprzednie części: Brudne sekrety [brak tekstu]
Brudne sekrety [brak tekstu]
Podgląd niedostępny.
Jakby ktoś dziwnym trafem chciał jeszcze to przeczytać (lub doczytać), zawsze może się do mnie w tej sprawie odezwać mailowo lub przez fb.
Pozdrawiam. ;)
Następne części: Brudne sekrety [brak tekstu]
Komentarze (7)
"pocałunek, którym obdaruje ją kiedyś Eilah Voltur. Najwidoczniej z jakichś nieznanych jej jeszcze przyczyn, będzie to najbardziej znaczący pocałunek na całym świecie." aaaa! Tak! Tak! Ale czemu najbardziej znaczacy na swiecie? Co to znaczy, o co chodzi? Jaki jest tego cel? Coraz wiecej watpliwosci wprowadzasz, mozliwe jest iz, ten zabojca nie jest gromem, a gromem jest dziecko hm. Volture uwiklal w swoje zycie wiele czynnikow, ktore powoli podwazaja fundamenty bezwglednosci. Jestem ogrommie ciekawa do czego zmierzasz w tej historii na razie nie jeestem ww stanie podac jednego zakonczenia
Jest orygnalna i nieprzewidywalna, a to mi sie podpba :D
Bardzo mi brakowało Twoich trafnych komentarzy! Odczytałaś właśnie to wrażenie, jakie chciałam w tym zamieścić - lubię siać wątpliwości. ;) Oczywiście nie mogę powiedzieć, do czego w tym wszystkim zmierzam... być może sama tego jeszcze nie wiem... :D
Alfonsyna, chetnie sie przekonam :D
Całość sprawia wrażenie niezwykle przemyślanej fabuły, ubranej w zgrabne opisy miejsc i szczegółowe przedstawienie bohaterów. Byłam w tej komfortowej sytuacji, że przeczytałam wszystko za jednym razem. Podejrzewam, iż czytelnik, który nie jest na bieżąco z Twoją historią lub przeczyta wybiórczą część, może się pogubić. Przedstawiasz wszystko bardzo dokładnie i nie jest to bynajmniej nużące, wręcz odwrotnie – fascynuje mnie Twój sposób kreowania świata i licznych bohaterów. Nadajesz im indywidualne cechy i trzymasz się tego konsekwentnie, a jest to nie lada sztuką. Dialogów się nie czyta, je się pochłania. Świetna robota.
Podoba mi się również, że podczas czytania tekstu odnoszę wrażenie, iż już wszystko wiem, bo przedstawiłaś to dokładnie. A za moment dowiaduje się o następnych komplikacjach, bądź zagadkach jakie podkładasz mi pod nogi. Twoja historia zmusza do udziału w wydarzeniach, przez co jest tak absorbująca. Ogromnie cieszę się, że przeczytałam Twoje opowiadanie... mam nadzieję, że dodasz ciąg dalszy, pozdrawiam. :) 5
Jestem pełna podziwu i zdumienia, że przeczytałaś to wszystko naraz w tak krótkim czasie (nawet ja tego nigdy nie czytałam w całości, powinnam się wstydzić). Mam nadzieję, że to "drobne" oparzenie nie jest takie straszne i dokuczliwe, jak je sobie wyobraziłam i życzę szybkiego powrotu do pełni sił. :)
Nie spodziewałam się tylu komplementów, poczułam się doceniona bardziej niż zasłużyłam, toteż bardzo dziękuję. Ciąg dalszy zapewne będzie, choć nie jestem w stanie określić, kiedy, bo sama trochę nie ogarniam na ten moment. ;) Jeszcze raz dziękuję za wizytę i za te miłe komentarze, które sobie bardzo cenię.
alfonsyna to była czysta przyjemność :) Jesteś w czołówce moich ulubionych autorów z tego portalu.
Co do oparzenia... po lekach przeciwbólowych jest... wesoło ;)
Ausek, tym bardziej miło mi z tego powodu. :)
Jak widać, na szczęście, wszystko ma jakieś dobre strony... ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania