Drabble — Śpiew trznadla
Raz w roku, przez kilkanaście dni, kwitnie duma matki. Kwiat, który kochała bardziej, niż własne dzieci. Kwiat, do którego nie mogliśmy podchodzić, ani bawić się w pobliżu. Każde łamanie zakazów skutkowało bolesnymi konsekwencjami.
*
Siedzimy na werandzie, jemy lody, pijemy wino i patrzymy na nasze bawiące się dzieci. W pewnym momencie kolorowa piłka uderzyła w krzew.
Zamarliśmy...
Równocześnie wstrzymaliśmy oddech, czekając na histeryczny krzyk, na ostrą dłoń przy twarzy, ale w pobliżu śpiewał tylko trznadel.
Wieczorem wykopałam peonię przeklęty kwiat matki i spaliłam. Stałam nad dymiącymi resztkami rośliny, ocierając łzy.
Następnego dnia rano zadzwoniłam do rodzeństwa. Śmialiśmy się skradzionym, dziecięcym śmiechem.
__
2026
Komentarze (2)
Peonie kwitną bardzo krótko. Zaborczość matki zupełnie irracjonalna.
Ten śmiech, nic więcej nie trzeba tłumaczyć.
Różne są sytuacje w rodzinach.
Moje pokolenie ma (ponoć) nieprzepracowane traumy. Czytałam kilka reportaży na ten temat, że wiele osób 40+/50+ chodzi na terapie za bicie kablem od prodiża...
Takie były czasy akurat.
Klucz na szyi. Pytanie o lekcje. O 19 dobranocka i nara.
Dziękuję za komentarz🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania