Drabble — Starych drzew się nie przesadza
W końcu nadszedł dzień, który od dawna był nam drzazgą. Staliśmy w ciszy i patrzyli na tych, którzy po nas przyszli. Kotłowali się po pokojach, jak wielkie robaki.
Matce w ferworze wybili szklane oko, braciom obtukli golenie, zaś mnie żebra. Kiedy chcieli wyprowadzić ojca, a ten się opierał, odrąbali mu nogi. Wszyscyśmy na ten widok wydali cichy jęk bezsilności. Jedynie do babci podeszli z należytym szacunkiem.
Przywieźli nas do tego miejsca późną nocą. W pokoju, do którego nas zaprowadzili, zastaliśmy innych odmieńców. Wysiedleni, pokaleczeni i przestraszeni nową sytuacją, byliśmy szczęśliwi, że wciąż jesteśmy razem.
Może ktoś na nowo nas pokocha?
__
LBnD 17 z 2020
Komentarze (5)
Piękny tekst. Najbardziej ujęło mnie to, że za historią starych mebli kryje się opowieść o przemijaniu, utracie domu i potrzebie bycia komuś jeszcze potrzebnym. Bardzo obrazowe i wzruszające.
Dziękuję za Twoją interpretację i komentarz Duszo.
Stare meble zwane gratami są jak starzy ludzie, jednych i drugich otoczenie pozbywa się chętnie.
Pozdrawiam☺️
Mnie kojarzą się te obrazy z pogromem na Wołyniu naszych rodaków oraz z obrazami z II wojny światowej, ewentualnie z prześladowaniami AK po wojnie. Wstrząsające obrazy. Wyrzucanie pamiątek po naszych przodkach też jest dla mnie trudne i bolesne. Niestety mieszkania są małe i wiele przy przeprowadzkach wyrzuca się a szkoda, np. starych dębowych mebli, które nawet trudno podnieść, a co dopiero zmieścić w małych windach, w blokach.
Dziękuję za Twój konentarz Sokratesie, z którym w pełni się zgadzam.
W moim dawnym bloku było 6 sztuk dźwigów, a każdy malenki, jak pudełko zapałek. Ale i norki były maleńkie, bo docelowo przeznaczone na pokoje robotnicze, stały się mieszkaniami dla tysięcy rodzin. Ale wczoraj na instagramie widziałam cudo nie mieszkanie! Stary mokotów, mieszkanie z oranżerią i tarasem ze starymi meblami❤️
komentarz*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania